Magda Mołek tłumaczy się z brzucha: “Dawno już pożegnałam swój perfekcjonizm” [VIDEO]

Magda Mołek/fot. Instragram

Od finału ósmej edycji programu „Top Model” upłynął już tydzień, a emocje ciągle nie słabną. Po kontrowersjach dotyczących osoby zwycięzcy oraz zdementowanych przez produkcję podejrzeń o manipulowanie głosami, przyszedł czas na oplotkowanie stylizacji Magdy Mołek.

Od początku nikt raczej nie miał wątpliwości, że nie należała do szczególnie udanych, jednak jej szczegółowo omówienie musiało poczekać, aż opadną nerwy związane z głosowaniem.

Podkreślając mankamenty sylwetki worek w kolorze zgniłej zieleni sprawiał wrażenie, jakby styliści postanowili zemścić się za coś na Mołek i naprawdę ciężko tę wpadkę zwalić na pośpiech. Magda została wytypowana na prowadzącą na krótko przed finałem, kiedy Joanna Krupa oficjalnie potwierdziła, że nie doleci jednak z Los Angeles, bo nie chce zostawiać nowo narodzonej córeczki, a lekarze odradzili jej zabranie niespełna miesięcznego dziecka w kilkunastogodzinną podróż przez ocean. Mimo to jednak nie było chyba aż tak mało czasu, by nie dało się ubrać Mołek nieco bardziej twarzowo.

Sama prezenterka chyba też nie wspomina najlepiej swojej finałowej kreacji. Jak ujawniła na Instagramie, suknia tak niekorzystnie podkreśliła jej brzuch, że sprowokowała pytania o trzecią ciążę.

Gdy tydzień temu poprowadziłam finał @topmodelpolskatvn posypały się komentarze dotyczące mojego brzucha – przyznaje prezenterka. – Nie pierwszy raz, bo już kiedyś czytałam tutaj pytania o ciążę albo o „coś do ukrycia” albo „coś do powiedzenia” Pytająca/y nie był zainteresowany moją odpowiedzią a przeczenie zbywał/a hasłem „no dobra, dobra, i tak zobaczymy”. W kwestii rozmiarów brzucha, dawno już pożegnałam swój perfekcjonizm, bo przez lata przyprawiał mnie – nomen omen – o jego ból.

Warto przypomnieć, że po pierwszej ciąży to właśni Mołek zapoczątkowała wyścig celebrytek o to, która najszybciej schudnie po porodzie. W 2011 roku wróciła do prowadzenia “Dzień Dobry TVN” zaledwie dwa tygodnie po urodzeniu dziecka!

Na szczęście, jak zapewnia, z czasem nabrała dystansu.

Jakże uwalniająca jest moja świadomość, że tenże publicznie omawiany BRZUCH pozwolił mi nosić a potem urodzić dwóch wspaniałych synów – napisała refleksyjnie. – Że to On daje mi siłę. On trzęsie się, gdy śmieję się do rozpuku, On się spina, gdy się denerwuję, wreszcie to On pozwala mi czuć „motyle”, gdy dzieje się coś wyjątkowego. (…) Nie dajmy się zwariować! Uwolnijmy energię z brzuchów! Dajmy im żyć! Być zmiennymi! 

Ma rację?

View this post on Instagram

Gdy tydzień temu poprowadziłam finał @topmodelpolskatvn posypały się komentarze dotyczące mojego brzucha. Nie pierwszy raz, bo już kiedyś czytałam tutaj pytania o ciążę albo o „coś do ukrycia” albo „coś do powiedzenia” 🍅 Pytająca/y nie był zainteresowany moją odpowiedzią a przeczenie zbywał/a hasłem „no dobra, dobra, i tak zobaczymy”. W kwestii rozmiarów brzucha, dawno już pożegnałam swój perfekcjonizm, bo przez lata przyprawiał mnie – nomen omen – o jego ból. Jakże uwalniająca jest moja świadomość, że tenże publicznie omawiany BRZUCH pozwolił mi nosić a potem urodzić dwóch wspaniałych synów. Że to On daje mi siłę. On trzęsie się, gdy śmieję się do rozpuku, On się spina, gdy się denerwuję, wreszcie to On pozwala mi czuć „motyle”, gdy dzieje się coś wyjątkowego. Wiem, że w czasach gdy sprzedaje się wszystko co płaskie (brzuchy szczególnie) mój okazuje się być odstępstwem od …czasów? Pomyślałam więc, że „wolne brzuchy” są jak wolne sądy – niezbędne dla sprawiedliwości i równości społecznej 😁Pozdrawiam Was, Dziewczyny, którym zdarzyło się słyszeć głupie uwagi bądź zauważać badawcze spojrzenia! Nie dajmy się zwariować! Uwolnijmy energię z brzuchów! Dajmy im żyć! Być zmiennymi! KOBIETA ZMIENNĄ JEST? Brzuch też ❤️Miłego wieczoru ⭐️#brzuch #brzuchasprawapolska

A post shared by ♦️Magda Mołek♦️ (@magda_molek) on

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here