Edyta Górniak i Mateusz Zalewski tworzyli świetną parę. W ubiegłym roku zaiskrzyło między obojgiem po powrocie z Tajlandii. Para zaczęła planować wspólne życie, ale na drodze do ich szczęścia stanęła choroba matki artystki. Związek nie przetrwał tej próby…
Sam zamysł programu “My Way” pojawił się, kiedy Górniak i Zalewski jeszcze byli razem. Rajdowiec miał uczestniczyć w projekcie. Niestety, podczas finalizacji umowy i dopinania ostatnich szczegółów formatu, media obiegła wieść o rozstaniu tej dwójki.
Nie wiadomo, czy Edyta zastrzegła, że nie chce pracować z Mateuszem, czy po prostu kierowca rajdowy wolał nie kusić losu i nie spędzać całego dnia z byłą partnerką. Pewne jest natomiast, że gdyby nie koniec relacji, Zalewski mógłby wziąć udział w nowym hicie TVN-u.
Jak przyznał w jednym z wywiadów, uczenie piosenkarki ma już za sobą. Ponoć artystka nieźle radziła sobie w jego maszynie, której licznik kończy się na 300 km/h. Rajdowiec jest przekonany, że gwiazda zda egzamin za pierwszym razem.
Dziwne może się zdawać to, że nie wyrazili chęci współpracy na planie programu, mimo że – jak przekonywał były chłopak Górniak – nadal utrzymują ze sobą kontakt i według niego nie jest to nic dziwnego ani sensacyjnego. Skoro zatem wciąż się spotykają, co szkodziło im połączyć przyjemne z pożytecznym…