Eva Minge dała spektakularne show w Katowicach. A na Instagramie opublikowała post który skradł serca internautów

Ewa Minge. / foto: Instagram
Ewa Minge. / foto: Instagram

Eva Minge zawsze słynęła z pięknych kreacji i wyczucia stylu, smaku i elegancji. Nie każdy jednak wie, jaką mądrość skrywa w sobie prawdziwa gwiazda światowych wybiegów. Artystka postanowiła uświadomić fanom coś tak oczywistego, że swoim postem skradła ich serca.

“Show must go on” jak zacytowała Eva Minge w swoim ostatnim poście. Projektantka postanowiła pochwalić się udanym przedstawieniem i podziękować wszystkim, którzy przybyli na jej pokaz. Jednak między wierszami skłoniła do refleksji.

Nie każdy zrozumie słowa Minge. Zbiór metafor i nieoczywistych porównań, jakie zaserwowała obserwującym jej profil daje pewną lekcję, pretekst do zatrzymania się na chwilę i uświadomienia sobie pewnych wartości.

“Nasze życie w dzisiejszych czasach jest podobne jak bag stage pokazu. Na froncie uśmiechamy się, pozujemy, godnie nosimy zbyt ciasne buty i kręcimy piruety w zjawiskowych sukienkach” – zaczęła (pisownia oryginalna – przyp. red.).

Kreatorka mody nie skarżyła się na towarzyszące pokazowi nerwy, do tego już dawno przywykła. Jednak chciała zwrócić uwagę na coś zupełnie innego – na maski, które każdy nosi. Wydawać by się mogło, że życie dla niektórych jest łaskawsze – nic bardziej mylnego.

“Zanim zaczniemy rozpaczać , że u innych jest tak kolorowo i bajecznie ,a u nas ciągle walczymy ze smokami zajrzyjmy za kulisy tamtej bajki. Rzadko obraz wklejony na pierwszą linię odpowiada temu zza zastawki (…) Za zamkniętymi drzwiami trwa walka o codzienność, o walące się sprawy, o umykające wartości” – uzmysławia Minge (pisownia oryginalna – przyp. red.).

“Front dla widza musi być czysty” – to nie tylko odniesienie do widowiska, ale również do życia – tych wszystkich cukierkowych postów i substytutu życia. W dzisiejszych czasach trudno jest znaleźć człowieka w człowieku tak samo, jak prawdziwe emocje pokazu, obserwując jedynie wybieg.

Projektantka swoim wywodem całkowicie rozebrała się ze wszystkich kreacji. Stanęła “nago” przed całym światem, wpuszczając go do swojego świata refleksji. Eva Minge chciała być może tylko podsumować wczorajszy pokaz, jednak zrobiła coś więcej. Utożsamiając się z internautami, przyznała:

“Dopasowujemy kawałki naszych marzeń do rzeczywistości, doszywamy na okrętkę byle się trzymało uciekający czas czy ludzi. W pośpiechu zgarniamy co nasze a spod rąk ktoś nam ukradkiem wyrywa…życie” – trafia w samo sedno artystka (pisownia oryginalna – przyp. red).

Minge nie daje zwykłych pokazów, ona w każdej sukience czy butach oddaje cząstkę siebie. Eva trafia do ludzi. Doskonale wie, jak wielką postacią jest w świecie mody. Jak można wywnioskować z jej długiego postu, nie było łatwo wspiąć się na szczyt. Projektantka przestrzega przed pędem i błędami, które dla kariery musiała popełnić. Stawia na wartości, bo nawet szczyt bez nich wydaje się nie być aż tak wysoki.

View this post on Instagram

Wszystko co najciekawsze dzieje się na zapleczu . Wszyscy oglądamy pokazy od frontu, nieliczni maja szanse zobaczyć tempo , nerwy, pękający zamek minutę przed startem….życie. Nasze życie w dzisiejszych czasach jest podobne jak bag stage pokazu. Na froncie uśmiechamy się , pozujemy, godnie nosimy zbyt ciasne buty i kręcimy piruety w zjawiskowych sukienkach . Za zamkniętymi drzwiami trwa walka o codzienność, o walące się sprawy, o umykające wartości . Dopasowujemy kawałki naszych marzeń do rzeczywistości , doszywamy na okrętkę byle się trzymało uciekający czas czy ludzi. W pośpiechu zgarniamy co nasze a spod rąk ktoś nam ukradkiem wyrywa…życie . Los przygląda się z boku i się uśmiecha , jak mozolnie budujemy kształt naszego widowiska . Jednym ruchem potrafi zburzyć zamysł i wrócić nas do punktu wyjścia . Bywa, że nie zważając na przestrogę i ruinę za plecami wychodzimy na front udając zwycięstwo . Bolesny szereg zdarzeń ,jak kolejne sukienki maszeruje z przyklejonym uśmiechem w rytm modnej muzyki . De show must go on ! Zanim zaczniemy rozpaczać , że u innych jest tak kolorowo i bajecznie ,a u nas ciagle walczymy ze smokami zajrzyjmy za kulisy tamtej bajki. Rzadko obraz wklejony na pierwszą linię odpowiada temu zza zastawki. Wyświetlamy często pobożne życzenia na sile przekonując widza , że nasze życie , to obraz idealny, nie skażony żadną rysą . Takie nie istnieją , myślcie o tym podziwiając swoich idoli ❤️. U nas wczoraj totalne zamieszanie na zapleczu pokazu, brakujące rozmiary butów a może zbyt duże stopy księżniczek i kilka innych stresujących sytuacji. Po 30 latach doświadczenia w tym temacie i pokonaniu kilometrów wybiegów nie tylko w Polsce ale przede wszystkim na świecie wiem , że to norma , którą trzeba wkalkulować w scenariusz. Front dla widza musi być czysty , uśmiech pomimo niebezpiecznej posadzki pod stopami modelek prawdziwy i modlitwa do losu, żeby nie kpił z naszej pracy i dał nam szczęśliwie zakończyć to przedstawienie 😈. Kilkaset osób przyszło bowiem na dobry spektakl do starej walcowni w Katowicach . Jazz Art Fashion Festiwal . Dziękujemy za gościnę . Dziewczyny byłyście piękne i dzielne ❤️. @eobuwie @[email protected]

A post shared by Eva Minge Priv (@eva_minge) on