Polacy lansują się zdjęciami z cmentarzy, a wśród nich Majdanowa. Hasztag “groby” bije rekordy. Nowa moda czy brak wyczucia i obciach?!

Cmentarz Powązkowski/Fot. Instagram @danutachetnik

Dzień Wszystkich Świętych w dobie mediów społecznościowych nie jest już momentem zadumy i spędzenia czasu nad grobami najbliższych. Teraz to jest jeden wielki lans i powód do wrzucenia czegoś na Instagrama. Zwykli ludzie robią zdjęcia pomników, kwiatów i zniczy. Celebryci alarmują fanów, że też “czczą listopadową tradycję”. Cmentarz przestaje być miejscem pochówku, a zaczyna być rewią mody…

Małgorzata Rozenek-Majdan nie mogła w spokoju pójść na cmentarz i odwiedzić bliskich. Część jej obserwatorów zwróciło perfekcyjnej pani domu uwagę, że 1 listopada nie jest powodem do wstawiania zdjęć ze zniczami, kwiatami czy innymi akcesoriami dedykowanymi zmarłym.

Część osób stanęła w obronie celebrytki, ona sama jednak nie odniosła się do żadnego komentarza. Trudno jednoznacznie stwierdzić, co powinno się zrobić z takim postem. Czy w ogóle wypada go polubić? Polska WAG niczym nie odbiega od zwykłych ludzi – #groby ma już ponad 5 tys. instagramowych fotografii.

Na zdjęciach są rodziny, uśmiechnięci ludzie, #grobing, zapalone znicze, kwiaty, nagrobki. Ludzie zatracają się w hasztagach i konieczności dodania czegokolwiek, by utrzymać lub zwiększyć zasięgi… Apelujemy o przemyślenia, najlepiej takie połączone z rozwagą na drodze. Tylko dziś doszło do 51 wypadków, w których zginęły 4 osoby, a aż 90 zostało rannych! Dzięki akcji “Znicz”, policja zatrzymała 155 pijanych kierowców.

View this post on Instagram

#cmentarz #brudno #groby #radosc

A post shared by Milena Palicka (@_milka_czekolada_) on

View this post on Instagram

Dziś oprócz dziadków, odwiedziliśmy jeszcze panią Jasię. Pani Jasia to w naszej rodzinie człowiek legenda. Była kaleką. Będąc małą dziewczynką zachorowała. Rodzice trzymali ją więc w komórce, by tam umarła. Uratowało ją … picie soku z beczki z kiszoną kapustą. W czasie wojny wywieziona na roboty do Niemiec, tam zgwałcona, gdy wróciła w ciąży została wygnana z domu przez matkę… Dziecko sprzedała, potem je odzyskała i oddała do domu dziecka, gdzie syna odwiedzała. To tylko częśc z jej życia. Potem znalazła ciepły kąt i życzliwosć u mojej babci, która to też wspierała ją w kontaktach z synem i w opiece nad nim. Pani Jasia w zamian za mieszkanie pomagała mojej babci w opiece nad dziećmi. I w zasadzie już do konca życia była z nami w kontakcie. Mimo braku wykształcenia posiadała wielką mądrość życiową. Ponoć sporo przeklinała, a jej powiedzonka i specyficzny humor były świetne. Typu "dziecko co ty za skarpetki na ręce włożyłaś ( rękawiczki)" na samochód taty mówiła taksówka. Kobieta, która przeszła w życiu tak wiele, ale nie złamała się, była wspaniałym człowiekiem i mimo cierpienia po prostu żyła. Może jest tą jedną z wielu bezimiennych świętych. R.I.P. #wszystkichświętych #zaduszki #pamięć #zaduma #święcinieświęci #1listopada #groby

A post shared by Magda Śliwińska (@magdasliwinsk) on

View this post on Instagram

1November# swieto zmarlych#groby

A post shared by Katarzyna Herzog (@herzogkatarzyna) on