Agnieszka Woźniak-Starak udzieliła pierwszego wywiadu po śmierci Piotra. Zaskakujące słowa

Agnieszka Woźniak-Starak. Foto: print screen z YouTube/Dla Ciekawskich
Agnieszka Woźniak-Starak. Foto: print screen z YouTube/Dla Ciekawskich

Agnieszka Woźniak-Starak udzieliła pierwszego wywiadu po śmierci Piotra: “Jeszcze podczas poszukiwań Piotrka spotkałam się na Mazurach z psychiatrą”.

Po tragicznej śmierci męża Agnieszka Woźniak-Starak zrobiła sobie wielomiesięczną przerwę. Przed tragedią celebrytka prowadziła program “Big Brother”. Jednak postanowiła nie wracać do show, ponieważ nie wyobrażała sobie już pracy w rozrywce. Na początku 2020 roku dziennikarka podjęła decyzję dotyczącą powrotu do pracy.

Ostatnio prezenterka udzieliła pierwszego wywiadu po śmierci męża. Podczas rozmowy z “Panią” 42-latka wyznała, że jeszcze podczas poszukiwań Piotra skorzystała z pomocy psychiatry.

Jeszcze podczas poszukiwań Piotrka spotkałam się na Mazurach z psychiatrą. Świadomie poprosiłam o spotkanie, bo nie wiedziałam, jak zareaguję na to, co się nieuchronnie miało wydarzyć. […] Mieliśmy bardzo długą rozmowę i usłyszałam wtedy niezwykle mądre słowa, które wzięłam sobie do serca: “Są dwie drogi. Jedna to: będę mówić, będę rozmawiać, a jak będę mówić, to będą pojawiać się pomysły; jak będą pojawiały się pomysły, to będziemy już na dobrej drodze. A jak się zamknę w sobie, zamrożę, to bardzo trudno będzie się z tego wydostać – wyznała.

Agnieszka przyznała, że poradziła sobie z żałobą dzięki wsparciu przyjaciół.

Przez pierwsze dwa tygodnie moja przyjaciółka spała ze mną w łóżku. Dopiero po tym czasie przyjaciele zaczęli mnie na chwilę zostawiać samą. – powiedziała.

Dostałam od ludzi ogromne wsparcie, również od obcych ludzi, i to było naprawdę niezwykłe. Tak mocno skoncentrowałam się na tym dobru, które do mnie płynęło, że złe wiadomości w zasadzie do mnie nie docierały, postawiłam barierę. A tak naprawdę postawili ją dobrzy, życzliwi ludzie, których było po prostu o wiele więcej niż tych nieżyczliwych. Zawsze będę im za to wdzięczna. – dodała.