Polska gwiazda filmów akcji Patryka Vegi opublikowała nietypowy post w swoich mediach społecznościowych. Agnieszka Dygant dała do zrozumienia fanom, że ma dużo wolnego czasu, a ten wykorzystuje na czytanie książek. Niesamowite wrażenie na aktorce zrobiły “Testamenty”
Dygant nie należy do najaktywniejszych na Instagramie. Czasami tylko publikuje zdjęcie ze ścianki, czy z bankietu, tudzież pochwali się jakąś “wiejską zupką z lasu”, ale na co dzień raczej chroni swoją prywatność. Dlatego każda informacja, podana przez nią do publicznej wiadomości, budzi duże zainteresowanie.
Tym razem Dygant postanowiła zarazić fanów miłością do czytania. Jak sama stwierdziła, wolne chwile lubi dobrze i owocnie wykorzystywać. Dlatego sięga po książki.
Gwieździe polskiego kina udało się znaleźć tzw. “perełkę”. Mowa tu o powieści “Testamenty”. Książka wyszła spod pióra Margaret Atwood. Jak zapewnia Aga, czytane przez nią dzieło jest godne polecenia.
Followersi doczekali się nawet recenzji Dygant. Recencji, dodajmy, zwięzłej i konkretnej. Agnieszka finalnie wykorzystała tylko jedno słowo: “mocne”. Biorąc pod uwagę role, w jakich aktorkę obsadzał ja Vega, użyte przez nią słowo może oznaczać tylko prawdziwą petardę.
Co najważniejsze dużo wolnego czasu, jaki ma do zagospodarowania Dygant, oznacza tylko jedno: czeka na angaż. Przypuszczamy, że niebawem go dostanie. I wtedy pewnie znów “wrzuci” jakiś post.