Marta Żmuda-Trzebiatowska dostanie to czego pragnie?

Marta Żmuda-Trzebiatowska dostanie to czego pragnie?
Marta Żmuda-Trzebiatowska/Fot. Instagram @martazmudatrzebiatowska

Jak wiadomo, nagrody filmowe są największym docenieniem pracy aktora. o właśnie statuetki spędzają im sen z powiek. Euforia jest tym większa, im bliżej jest dowód uznania. Marta Żmuda-Trzebiatowska ma na wciągnięcie ręki orła.

Marta Żmuda-Trzebiatowska zaczynnnała jako młoda dziewczyna od drugoplanowych ról w serialach. Te jednak cieszyły się dużą popularnością. Nazwisko aktorki dość szybko dotarło do reżyserów i producentów kinowych. Tak właśnie wyglądał początek wielkiej sławy “Blondynki”.

Artystka mimo pewnego “zaszufladkowania”, wierzyła że w końcu uda jej się zagrać w ambitnym filmie wybitnego twórcy. Jak wspomniała na Instagramie, od dziecka fascynowały ją dzieła Andrzeja Żuławskiego. Dodała też, że na początku nie rozumiała ich do końca, ale już wtedy potrafiła wyczuć jego kunszt i marzyć o roli w wyreżyserowanej przez niego produkcji.

Jej marzenie spełnił dopiero Xawery Żuławski, który zaproponował jej współpracę przy “Mowie ptaków”. Scenriusz wyszedł z pod ręki jej mistrza – Andrzeja. Aktorka nie mogła odmówić i mimo ciężkiej pracy, efekty zachwyciły nie tylko ją. Otóż Marta Żmuda-Trzebiatowska za rolę w tym filmie, otrzymała nominację do “Orłów 2020”.

Marta spełniłaby swoje dwa marzenia jednocześnie i to w tak krótkim czasie. Fani oczywiście trzymają kciuki, gratulują i życzą statuetki. W sumie dostać ptaka za ptaka, brzmi nieco zabawnie, ale gdy w grę wchodzą Żuławscy to przecież wszystko może się zdarzyć…

 

View this post on Instagram

Kochani, nie umiem opisać radości, którą czuję w sercu. Dziś odebrałam nominację Polskiej Akademii Filmowej do nagrody ORŁY 2020 za drugoplanową rolę w filmie „Mowa ptaków” Xawerego Żuławskiego. To piękna kropka w mojej historii z Andrzejem Żuławskim, historii która zaczęła się ponad dwadzieścia lat temu. Jako nastolatka byłam fanką urody i talentu Sophie Marceau, tak dowiedziałam się o wybitnym polskim reżyserze – Andrzeju Żuławskim. Zafascynowałam się twórczością, która dla nastolatki była mało zrozumiała, ale pociągająca… Wtedy chyba pierwszy raz tak na serio poczułam, że chcę być aktorką. Wyobraźcie sobie jakie było moje zaskoczenie i niedowierzanie, kiedy kończąc Akademię Teatralną otrzymałam telefon od agenta, że Andrzej Żuławski zaprasza mnie na rozmowę w sprawie roli w filmie… Kosmos! Magia! Film ten nigdy nie powstał. Nie dane nam było spotkać się w pracy, ale zaproszenie do obrazu „Mowa ptaków” w reżyserii Xawerego Żuławskiego, do którego to scenariusz napisał sam Andrzej Żuławski, było dla mnie możliwością spotkania z Nim samym. I znowu magia, kosmos… metafizyka. Rola Jakubcowej pozwoliła mi wyzwolić się z szuflady „ładna, miła, grzeczna”. Nie wiem co przyniesie mi życie, nie wiem co przyniesie los i jak potoczy się dalej moja zawodowa droga, ale jedno jest pewne – to najpiękniejsza zawodowa podróż jaką odbyłam i cudownie „oczyszczające”, wyzwalające doświadczenie. Warto w siebie wierzyć i o siebie walczyć, nawet kiedy inni już dawno spisali Cię na straty… Piękny dzień! @pnf_orly #nominacja #dziękuję @kamilkula.official @marta_kownacka_ @jarzebskaciesielska @malgo_matuszewska @agencja_bumerang #xaweryżuławski

A post shared by Marta Żmuda Trzebiatowska (@mzmudatrzebiatowskaofficial) on