Tafta-tapir-brokat… Żmuda-Trzebiatowska rozlicza się z przeszłością

Tafta tapir brokat... Żmuda-Trzebiatowska rozlicza się z przeszłością
Marta Żmuda-Trzebiatowska/Fot. Instagram @martazmudatrzebiatowska

Jak wiadomo, że to, co kiedyś wiodło prym na salonach, dziś może być już oznaką tandety i kiczu. Marta Żmuda-Trzebiatowska postanowiła zatem rozliczyć się z przeszłością i pokazać samej sobie oraz fanom, jak zmieniła się moda na przestrzeni siedemnastu lat.

Marta Żmuda-Trzebiatowska udostępniła na portalu społecznościowym swoje zdjęcie ze Studniówki. Jak wiadomo, podczas tak wielkiego wydarzenia, nie ma miejsca na żadne potknięcia czy niedopracowania. Wszystko musi być iście idealne.

Jak się okazuje, na tamte czasy to była kwintesencja elegancji. Brokat, tafta, niekiedy tapir triumfujący do końca lat 90′. Dziś już się raczej nie używa sztucznie wyglądającego materiału. Znacznie częściej wykorzystuje się tiul, który sam w sobie dodaje dużo uroku i podnosi rangę ubioru.

Trzeba jednak przyznać, że jak na tamte czasy, Żmuda-Trzebiatowska wyglądała po prostu wspaniale. Już jako młoda dziewczyna zachwycała wdziękiem i dziewczęcą urodą, którą może poszczycić się do dzisiaj, mimo iż przekroczyła już trzydziestkę.

Siedemnaście lat temu, ledwo co zaczął się XXI wiek. Polska nie należała wówczas do Unii Europejskiej, ale już trwały wielkie przygotowania. Mimo wszystko rodzima moda ulicy z perspektywy czasu pozostawiała po sobie wiele do życzenia. Wystarczy przypomnieć sobie ówczesne stylizacje Mandaryny i Dody, które wówczas były obiektami zazdrości polskich nastolatek. Nie wiadomo zatem czy bardziej gustowna była moda codzienna czy wizytowa…