Kim był zmarły Janusz Dzięcioł? Zwycięzca pierwszej edycji „Wielkiego Brata” za kilka dni obchodziłby 66-te urodziny [WIDEO]

Janusz Dzięcioł. Foto; PAP/ Tytus Żmijewski

6 grudnia nad ranem do mediów trafiła bardzo smutna wiadomość. Zaledwie 100 metrów od swojego domu zginął Janusz Dzięcioł. Największą sławę przyniósł mu „Big Brother”, jednak udział w programie to tylko jedno z wielu osiągnięć tego barwnego mężczyzny.

Kiedy jako strażnik miejski z rodzinnego Świecia, w Kujawsko-Pomorskim, rozpoczął swoją przygodę w startującym wówczas „Big Brotherze”, nikt nie mógł się spodziewać, że zajdzie tak daleko. Janusz Dzięcioł w 2001 roku wygrał pierwszą edycję popularnego programu i tym samym zyskał ogromną sławę. Niektórzy mówili, że to właśnie udziałowi w programie zawdzięczał szansę na rozpoczęcie kariery politycznej.

Od 2002 do 2007 roku był radnym Grudziądza. W trakcie swojej kadencji, w 2005, postanowił kandydować do Senatu. Jednak bez powodzenia. Mała porażka nie powstrzymała go jednak przed kolejną próbą, na którą zdecydował się dwa lata później. To właśnie w 2007 roku mógł świętować wyborczy sukces. Wstąpił w szeregi Platformy Obywatelskiej i wystartował do Sejmu w okręgu toruńskim. Poparło go blisko 20 tysięcy wyborców i tym samym zdobył mandat. Sukces powtórzył się w 2011, jednak nie był aż tak spektakularny – zdobył 14 tysięcy głosów.

Po dwóch efektywnych kadencjach, Janusz Dzięcioł zrezygnował z dalszego ubiegania się o mandat. Zdecydował się na to, aby rozpocząć taką pracę, która może nieść pomoc innym. Tym samym zaczął udzielać się w ośrodku pomocy społecznej w Świeciu.

Prywatnie Janusz był szczęśliwie żonaty. Z Wiesławą doczekali się córki Kasi i to właśnie ona miała namówić go na udział w popularnym programie… – To była spontaniczna decyzja. Siedliśmy z moją córką Kasią przy obiedzie i wtedy leciał zwiastun programu i ona powiedziała to jest dla Ciebie program” – opowiadał w nagraniu dla Videogaduła o udziale w „Big Brotherze”.

Za niespełna tydzień, 11 grudnia, polityk obchodziłby swoje 66. urodziny.

Oby obraz takiego, uśmiechniętego i szczęśliwego Janusza, już na zawsze pozostał w naszych sercach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here