Ciąg dalszy miłosnej batalii w życiu Maryli Rodowicz. Głos w sprawie zabiera jej mąż!

Wojna w sądzie trwa w najlepsze! Maryla Rodowicz i jej mąż – Andrzej Dużyński nie zamierzają poprzestać na słownych oskarżeniach. Czeka nas jeden z bardzie burzliwych rozwodów w polskim show-biznesie!

Mąż Maryli twierdził, że manipuluje ona mediami i oczernia go publicznie. “Plejada” postanowiła zwrócić się do niego bezpośrednio i zapytać o całą sprawę.

Moja żona nie przyszła 2 września na rozprawę rozwodową, nie przedstawiła żadnego zaświadczenia lekarskiego biegła lekarza sądowego, a poza tym zmieniła dwóch pełnomocników, których miała, a poza tym domaga się rozwodu z orzeczeniem o mojej winie. Ustalenia były inne, bo umówiliśmy się, że rozstajemy się w zgodzie. Moja żona robi olbrzymi, medialny cyrk…” – czytamy.

Dziennikarze portalu byli bardzo dociekliwi. Wykonali telefon do Maryli Rodowicz, która oczywiście zdementowała wypowiedź męża.

Nie stawiłam się na rozprawie, bo byłam chora. Rozprawa była w poniedziałek, a w sobotę grałam koncert nad morzem i załatwiła mnie klimatyzacja w garderobie. Miałam na to zaświadczenie od lekarza, przyniosła je moja prawniczka, ale on w to nie wierzył. Stwierdził, że wszystko sobie wymyśliłam, żebym mogła zyskać na czasie. Nowa rozprawa zaplanowana jest na początek marca” – stwierdziła Maryla.

To jednak nie koniec rozmowy. Dużyński przyznał także, że w sądzie nie skończy się tylko na rozwodzie.

Ze zdziwieniem przeczytałem, że ją oszukałem. No, nie oszukałem, tylko jak ktoś mi wypowiada umowę, to nie mam podstaw prawnych, by kontynuować wydawanie… Tak to wygląda ze strony prawnej. Niestety, będę pewnie musiał pozwać moją żonę i nie wiem, kogo jeszcze, bo muszą przeanalizować to prawnicy. Nie można postępować w ten sposób, że najpierw wypowiada mi umowę, na podstawie której jestem zmuszony do wypowiedzenia umowy (bo wtedy sprzedawałbym bezpodstawnie jej płyty, nie mając już praw wykonawczych), a później się pisze, że ja podstępnie ją pozbawiam praw. To jest perfidne działanie!” – burzy się.

Na jego zarzuty krótko odpowiada żona. “Nie ma w moich słowach nieprawdy. To on mówi nieprawdę” – skwitowała Maryla.

Miejmy nadzieję, że wojna w sądzie zakończy się szybciej niż przewidują zwaśnieni małżonkowie!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here