Eva Minge jednym postem ustawia całą branżę!

Eva Minge jednym postem ustawia całą branżę! Teraz szyje dla szpitali
Eva Minge/Fot. Instagram @eva_minge

Światowej klasy projektantka modowa, Eva Minge zamknęła usta konsumpcyjnemu społeczeństwu, a przy tym całej swojej branży fashion. Artystka ma świadomość kryzysu, który czeka także jej dom mody, ale nie zapomina o typowej ludzkiej cesze solidarności i pomocy.

Eva Minge to najbardziej rozpoznawalne polskie nazwisko w świecie mody. Ze swoimi projektami zwiedziła największe wybiegi, o jakich większość może tylko pomarzyć. Królowa mody poza wizją, talentem i gustem, ma niesamowite pojęcie o życiu i świecie. Jej książka o blaskach i cieniach świata fashion i sukcesu na globalną skalę cieszyła się wielkim powodzeniem. Do tej pory fani szukają egzemplarzy, niestety z marnym skutkiem.

Projektantka zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, jaką jest pandemia spowodowana epidemią Koronawirusa. Z tego powodu zaprzestała szycia, jak to nazwała “szmat” i zajęła się maseczkami. Te bezpłatnie przekazuje szpitalom. Nie każdy jednak jej kolega po fachu może poszczycić się taką inicjatywą swojej pracowni.

Eva podkreśliła, że w ogóle teraz nie zarabia i tak, jak większość polskich przedsiębiorców stoi przed pytaniem, jak i z czego opłaci swoją kadrę. Niemniej jednak nie przestaje pomagać, przy czym apeluje do branży modowej, jak i do społeczeństwa, by wstrzymali swój konsumpcjonizm i pozwolili kurierom odetchnąć. Ci, jak zauważyła – codziennie narażają swoje życie dla butów i sukienek. Minge po raz kolejny zmusiła ludzi do refleksji, tylko czy ta przyniesie efekt…

View this post on Instagram

Kolejne kilka tysięcy dzisiaj opuściło dzisiaj naszą wzorcownię. I proszę bez uwag ,że się przytulamy do zdjęcia i , że coś tam , coś tam nie tak… Wszystko jest ok , dzięki ludziom dobrej woli , dzięki zrozumieniu i zaangażowaniu tych , którzy maja wielkie serca mamy regularnie dezynfekowany cały zakład , mamy środki higieny personalne i mamy świadomość , że ta chwila szczęścia w nieszczęściu , kiedy kolejny transport może wyruszyć jest wytłumaczeniem naszego uśmiechu . Tak normalnie poza czasem akcji , która trwa nieprzerwanie od tygodnia jest strach , jest niepewność . U mnie o ludzi, o pieniądze na ich wypłaty , bo moj sektor ma obrót zerowy. A maski rozdaje darmo . Nie wpadamy jednak na pomysł zalewać Was reklamami i ofertami „kupcie a z tych zakupów pare procent rzucimy dla szpitali” . Z różnych powodów . Przerażenia kurierów , którzy musza Wam to dowieźć a nie są to rzeczy pierwszej potrzeby. Niech paczkami idą leki , żywność i co tam kto niezbędnie potrzebuje . Jeżeli niezbędny jest dla waszego samopoczucia będzie ciuch kupcie go u nas , u polskich producentów , tych nie szyjących w Chinach , jak zelży trochę cierpienie i świat nabierze blasku . Matko kochana , kopie teraz pod sobą grobowiec ale jak umrzeć to z honorem . Moralnie bowiem średnio jest wykorzystywać epidemie i podkręcać stojącą sprzedaż patentem „kupcie to dam trochę na wirusa”. Wybaczę jeszcze tym, którzy te „trochę „ maja w przyzwoitym wymiarze . Będę szanować tych , którzy przeznacza całość zysku a wielbić darczyńców , tych co zwyczajnie dają co mają. Moj sektor szmaciany serio ma teraz przegrane i jakby uczciwie życie pokazuje , jak jest nieważny w obliczu strachu . Od lat mam te świadomość ale taki ukręciłam sobie zawód i jestem odpowiedzialna za moich ludzi , którzy towarzysza mi od 30lat . Może dlatego od zawsze reperuje sobie wewnętrzne morale działając charytatywnie ? Może stad ta dzika pasja chwilowej zamiany domu mody na szwalnie dla szpitali ??? Wreszcie ma to sens ! Matko i się zakopałam na amen 🙈. Jak można tak pisać i głosić wbrew sobie ??? No cóż wierzę, że nasza próżność i potrzeba piękna kiedyś wróci a my razem z nią do pracy …zawsze dla Was ❤️

A post shared by Eva Minge Priv (@eva_minge) on