Małgorzata Rozenek-Majdan szczerze o ciąży i dwóch poronieniach. Czy mają szansę na kolejne dziecko? [FOTO]

Małgorzata Rozenek
Małgorzata Rozenek Foto:instagram.com/m_rozenek

Od jakiegoś czasu media rozpisują się o planach Majdanów dotyczących posiadania kolejnego dziecka. Małgorzata Rozenek-Majdan do końca roku postanowiła zajść w ciążę i po raz kolejny zastosować metodę in-vitro.

Warto zaznaczyć, że dwójkę poprzednich dzieci Małgorzata także urodziła metodą in-vitro. Teraz, wraz z mężem starają się o kolejne dziecko, a “Perfekcyjna” jest częstym gościem w klinice zajmującej się in-vitro.

Ostatnio w rozmowie z TVN Małgorzata Rozenek zdradziła, że ta metoda nie zawsze zapewnia natychmiastowe rezultaty i często kończy się poronieniem.

– Do 12 tygodnia, po zapłodnieniu in vitro staramy się nie cieszyć tym faktem, bo wiemy, że wszystko się może jeszcze wydarzyć. Ja muszę przyznać, że u mnie się to wydarzyło i to dwa razy. To jest straszne, bo z jednej strony masz ogromną radość i bardzo się cieszysz, chcesz się z tym podzielić ze wszystkimi, z rodzicami, ale wiesz, że to nie ma sensu. Nawet twój mąż się z tego nie cieszy, bo nie może, nie wie, jak to się skończy – powiedziała Małgosia.

“Perfekcyjna” jest także autorką książki poświęconej metodzie zapładniania in-vitro, która ma edukować kobiety w tym zakresie. W rozmowie z “Plejadą” przyznała, że to właśnie niewiedza jest częstą przyczyną, dla której kobiety nie decydują się na takie zapłodnienie.

Nie ma woli politycznej ze strony partii rządzącej do tego, żeby takie rozmowy prowadzić. Spotkałam się z każdą siłą polityczną w Polsce oprócz partii rządzącej. (…) A bardzo by mi zależało, żeby na ten temat porozmawiać, bo mam wrażenie, że pewnego rodzaju zastrzeżenia wobec tej metody wynikają z niewiedzy, jak ta metoda wygląda” – zaznacza Rozenek-Majdan.

1 KOMENTARZ

  1. Niezgodność ciał białkowych między partnerami. Jakoś nie ma nacisków, wskazań, reklam, by sprawdzać co Nas czeka. W innym wariancie powinno być o.k., skoro kobieta jest zdrowa. To niestety codzienność nie tylko w Polsce. Nikt nie bada zgodności ciał białkowych, a partnerzy jedynie pytają siebie o grupę krwi. Dlaczego nie reklamuje się badań na zgodność ciał białkowych? Ano, spadła by znaczna część zysków koncernów z leczenia tej niby-bezpłodności. Lepiej Człowieka zgnębić, sponiewierać, stłamsić i oczywiście wykończyć finansowo. Wystarczy też udać się do bioenergetyka i on odpowie w parę sekund. To takie proste. I dlatego tak wiele kosztuje. Jak i leczenie raka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here