Cleo zwyczajnie nadzwyczajna. Słowianka czy Indianka?

Cleo zwyczajnie nadzwyczajna. Słowianka czy Indianka
Cleo//Fot. Instagram @cleo_don

Donatan i Cleo nie tak dawno byli na ustach całej Polski. Nagle pojawiła się jakaś blondynka i podbiła polski rynek muzyczny. Jej występ na Eurowizji komentowała cała Europa. Wokalistka jednak nie brała komentarzy do siebie.

Cleo swoje brawurowe wejście na estradę niewątpliwie zawdzięcza Donatanowi. Dziewczyna pojawiła się dosłownie znikąd i zawładnęła sercami słuchaczy już po pierwszych dźwiękach utworu “My Słowianie”. Piosenka tak przypadła Polakom do gustu, że po kilku miesiącach od premiery, gwiazda śpiewała ją podczas konkursu Eurowizji.

Artystka zasłynęła z pokazywania i obnoszenia się swoimi kształtami. Za to też została dość mocno skrytykowana przez fanów. Uznali, że piosenkarka stara się nadrobić golizną wokalne niedociągnięcia. Ta jednak pokazała, jak bardzo się mylą i że faktycznie ma głos, talent – a przy tym potrafi to wszystko połączyć.

Poza karierą muzyczną, Cleo jest trenerką w programie “The Voice Kids”, gdzie wspiera młodych wysoko aspirujących wokalistów. Wsłuchując się w dźwięki członków jej grupy i śledząc ich postępy, nietrudno stwierdzić, że zgrabnym ciałem by tego nie dokonała.

Cleo, czyli najbardziej znana Słowianka, niewątpliwie kojarzona ze słowiańską krwią, zaniepokoiła fanów swoją ostatnią stylizacją. Nie mowa tu o goliźnie, a o indiańskim look’u. Czyżby artystka szykowała singiel o pióropuszach i rasie “czerwonej”? Ciekawi jesteśmy powodu tej niesłowiańskiej stylizacji.