Skandal na ceremonii rozdania Cezarów. Aktorka wyszła na znak protestu przeciwko Polańskiemu!

Foto: Wikipedia https://commons.wikimedia.org/wiki/File:No%C3%A9mie_Merlant_2017_2.jpg

Francuska aktorka Noemie Merlant wyszła z gali Cezarów. Powodem jest protest przeciwko polskiemu reżyserowi Romanowi Polańskiemu.

45. ceremonia rozdania Cezarów zakończyła się skandalem. Powodem były nagrody dla Romana Polańskiego.

Reżyser dostał trzy statuetki za film „Oficer i szpieg”. Jednak obecność na gali, a już na pewno uhonorowanie Polańskiego nie wszystkim obecnym się spodobało.

Wiele osób opuściło salę na znak protestu. W tym znana francuska aktorka Noemie Merlant („Portret kobiety w ogniu”).

O tym, że ceremonia zakończy się skandalem było wiadomo już po ogłoszeniu nominacji. Polański otrzymał ich aż 12.

Przeciwko nagradzaniu polskiego reżysera sprzeciw wyraziły organizacje kobiece, ale także wielu członków Akademii.

Merlant stwierdziła, iż jest dumna, że w ramach protestu opuściła salę, w której odbywała się ceremonia. – To musiało się stać. Myślę, że to dobrze, że wywołało to poruszenie oraz, że rozpoczęło debatę. Świat się zmienia i idzie naprzód – powiedziała.

– Myślę, że coś musi się wydarzyć. Może pięć lub dziesięć lat temu nie zrobiłbym tego, ale po pracy z wieloma kobietami-reżyserkami zaczęłam zadawać sobie dość pytania dotyczące życia kobiet – dodała.

– Głęboko wierzę, że otworzyło to niektórym oczy, zarówno tym z branży, jak i wśród innych. Jest to coś, o czym ludzie chcą rozmawiać. Pokolenie młodych kobiet jest zszokowane i rozwścieczone z powodu takich przypadków jak przypadek Romana Polańskiego – podkreśliła.

View this post on Instagram

🔥 Golden Globes 🔥

A post shared by Noémie Merlant (@noemiemerlant) on

Wokół Polańskiego trwa kolejna burza wywołana oskarżeniami o molestowanie seksualne sprzed lat.

Źródło: Rzeczpospolita