Anna Lewandowska pokaże twarz córki? “Jeśli poprosi…”

Klara Lewandowska/fot. Instagram

Anna Lewandowska poddała się panującej wśród polskich gwiazd modzie na fotografowanie dzieci tyłem. To swoją drogą zabawne, jak celebrytki zamieszczające niemal codziennie zdjęcia swoich dzieci na Instagramie, chwalą się troską o zachowanie ich prywatności. Ostatecznie istnieje przecież dużo łatwiejsze rozwiązanie: po prostu nie zamieszczać zdjęć dzieci.

W rozmowie ze Sportowymi Faktami Wirtualnej Polski, Lewandowska pokrętnie tłumaczy, dlaczego ciągle pokazuje córkę tyłem.

Po pierwsze – ze względów bezpieczeństwa. Po drugie – chcę jej zaoszczędzić okrutnych komentarzy w internecie – wyjaśnia. – Tego boję się najbardziej: ocen. I wszystkiego innego, co w przyszłości będzie mogła przeczytać. Nie chcę, żeby córka za kilka lat miała do mnie pretensje, że wrzuciłam do sieci zdjęcie, którego ona by sobie nie życzyła. I na przykład po latach ktoś się z niej śmieje.

Myślicie, że Klara nie będzie miała żalu o to, że mama wykorzystuje ją do promocji w mediach społecznościowych? Najwyraźniej według Ani, póki nie pokazuje twarzy Klary, wszystko jest w porządku.

Jeśli przyjdzie kiedyś do mnie i poprosi: „mama, chcę, żebyś mnie pokazywała”, zdecyduję się na to – zapowiada surowo Lewandowska. –Do tego czasu tego nie zrobię. Najważniejsze, by była mądrym, szczęśliwym dzieckiem. I to nam się udało. Codziennie słyszy słowo kocham. Umie je wypowiedzieć i wie, co to znaczy. Dzięki Klarze się zmieniłam, pod każdym względem. Stałam się bardziej kobietą. Zrobiłam się spokojniejsza.

I chyba przy okazji bardziej medialna…

Anna Lewandowska, Klara Lewandowska/ fot. Instagram

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here