Dramat Cristiano Ronaldo. Piłkarz walczy z nieuleczalną chorobą

Cristiano Ronaldo dba o swoją ukochaną. Georgina Rodriguez ma 4 miliony na ręce! Foto: print screen z YouTube/JEHI
Cristiano Ronaldo dba o swoją ukochaną. Georgina Rodriguez ma 4 miliony na ręce! Foto: print screen z YouTube/JEHI

Cristiano Ronaldo jest niewątpliwie jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy światowego footballu. Zawodnik w swój sukces włożył wiele pracy. Okazuje się jednak, że przypłacił to nieuleczalną chorobą. Jego stan ciągle się pogarsza.

Cristiano Ronaldo jest żywym dowodem na to, że sam talent nie wystarcza. Żeby osiągnąć sukces, trzeba jeszcze ciężko na niego zapracować. Godziny morderczych treningów przełożyły się na jego pozycję w świecie piłki nożnej.

Okazuje się jednak, że medal ma zawsze dwie strony. Sportowiec swój sukces okupił poważnymi problemami ze zdrowiem.

Z doniesień portalu sportbible.com wynika bowiem, że Ronaldo od sześciu lat zmaga się z nieuleczalną chorobą kolan.

Piłkarza dopadła tendinopatia kolana, czyli przewlekłe i poważne schorzenie ścięgien kolanowych. „Stan Cristiano z biegiem lat stale się pogarsza i nie ma na to żadnego lekarstwa” – twierdzi „La Liga Frauds”.

Największy ból towarzyszy aktywnościom angażującym kolana, zwłaszcza bieganiu. Ronaldo stara się jednak kontrolować rozwój choroby i zmniejszać ból uczęszczając na rehabilitację.

Leczenie zajmuje mu jednak bardzo dużo czasu. W okresie intensywnych przygotowań ligowych zawodnik potrafi spędzić nawet 6 godzin dziennie na rehabilitacji.

Szansą na nawet 95-procentową poprawę stanu zdrowia Cristiano Ronaldo byłaby jego rezygnacja z treningów i nieobciążanie chorych kolan przez co najmniej osiem miesięcy.

Jednak w tym momencie sportowiec nie może sobie na to pozwolić.

2 KOMENTARZE

  1. Podobno ubezpieczył nogi na jakieś 100 mln euro. W praktyce odszkodowanie dostanie dopiero, gdy z powodu ich stanu będzie musiał zakończyć karierę piłkarską. Zastanawiam mnie tylko czy mowa o kontuzji w wyniku nieszczęśliwegi wypadku czy obejmuje również chorobę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here