Żona mafiozy ujawnia mroczną tajemnicę. Była w bliskich stosunkach z Piotrem Woźniakiem-Starakiem.

Woźniak-Staraka
Piotr Woźniak-Starak/photo:instagram:magazyngala

Monika Banasiak, zwana „Słowikową” czyli żona pruszkowskiego gangstera Słowika, postanowiła ujawnić nieznane fakty z życia Piotra Woźniak-Staraka. Była żona szefa mafii utrzymuje, że przyjaźniła się z tragicznie zmarłym milionerem. Twierdzi, że ma wiele do powiedzenia na temat tragicznie zmarłego milionera.

Banasiak nie tylko miała męża gangstera, lecz także sama miała sporo za uszami. Kobieta odsiedziała nawet swoje w więzieniu. Jednak po wyjściu na wolność postanowiła zmienić swoje życie.

Dzisiaj kobieta zarabia na pisaniu książek i robieniu szumu wokół siebie. Czy jej słowa o tajnym projekcie Piotra Woźniak-Staraka są tylko elementem dobrze przemyślanej gry?

Jakiś czas temu jeden z tabloidów donosił, że Banasiakowa „była w przyjacielskich relacjach” z mężem Agnieszki Woźniak-Starak.

„To była wielka tajemnica. Nikt o tym nie wiedział. Była żona gangstera “Słowika”, Monika Banasiak mówi, że była w bliskich, przyjacielskich relacjach z Piotrem Woźniakiem-Starakiem. Zmarły tragicznie producent zamierzał nakręcić film inspirowany jej życiem” – twierdził „Super Express”.

W wywiadzie dla Ewy Wąsikowskiej okazało się, że Banasiak wcale nie odcina się od tych rewelacji. Wręcz przeciwnie!

– To miał być thriller inspirowany moim życiem. Miałam być na planie i wszystko konsultować. Wiem, że Piotrek zrobiłby wspaniałe kino. Dużo lepsze niż Vega – mówiła.

Słowikowa zarzuca Patrykowi Vedze, że „inspirował się” jej książkami opowiadającymi o życiu u boku bajecznie bogatego gangstera. Jednak, zrobił to nie uznając wkładu Banasiak w swoje produkcje – zwyczajnie jej nie zapłacił.