Chwile grozy Anny Muchy! Była Wojewódzkiego przeżyła dramat. “Ale się zdenerwowałam”

Anna Mucha. / foto: Instagram

Anna Mucha wybrała się na wakacje do Hongkongu, gdzie obecnie wybuchły protesty. Mieszkańcy nie zgadzają się na nowe prawo wprowadzane przez rząd w Pekinie, w związku z czym dochodzi do licznych starć z policją.

W związku z proponowanym przez rząd centralny zmienieniem przepisów dotyczących ekstradycji w Hongkongu wybuchły protesty. Obecnie zaledwie kilka kilometrów od granicy zgrupowało się chińskie wojsko.

Napięta sytuacja daje się we znaki także przebywającym tam turystom. Jednym z nich okazała się być znana polska aktorka, była partnerka Kuby Wojewódzkiego – Anna Mucha.

Gwiazda “M jak Miłość” szczegółowo zrelacjonowała swój pobyt na lotnisku, na którym utknęła, w InstaStories. Mimo dramatu, który przeżyła, Mucha opowiedziała przede wszystkim o trudnym losie miejscowej ludności.

Ci ludzie walczą o swoją przyszłość, a nas najgorsze, co może spotkać, to jeszcze jedna noc w Hongkongu – skomentowała na InstaStories Mucha. Opowiedziała też o jednym momencie, w którym straciła panowanie nad sobą.

Ale się zdenerwowałam przed chwilką. Jakaś głupia, starsza pani, Amerykanka, Angielka, nie mam pojęcia, podeszła do protestujących z pretensją o to, że ona nie może wyjechać na wakacje. Powiedziałam jej: “Stara (oczywiście byłam miła) generalnie miałaś wakacje wcześniej, będziesz miała wakacje później. O co ci chodzi?”. Jakby jej cholera jasna, białej kobiety nie było stać na to, żeby wziąć łódeczkę… Wakacje to stan umysłu. Dobra? Możesz mieć wakacje w Radomiu! Ja na przykład się czuję fantastycznie w Radomiu! A ci ludzie walczą o ważniejsze sprawy – skomentowała.

Źródło: plotek.pl