Jacek Kurski zwariował! Porównuje Zenka Martyniuka do najwybitniejszych polskich kompozytorów [VIDEO]

Jacek Kurski porównał wokalistę zespołu “Akcent” do Krzysztofa Pendereckiego i Witolda Lutosławskiego, jednych z najwybitniejszych polskich kompozytorów. Telewizja Polska wyprodukuje film pt. “Zenek”.

Najnowsza produkcja TVP będzie opowiadać o życiu i twórczości Zenona Martyniuka, lidera zespołu discopolowego “Akcent”.

“To bardzo ciekawe kino o fenomenie Zenona Martyniuka i tego gatunku muzycznego, który pokochały miliony Polaków” – twierdzi prezes Kurski. – “Telewizja publiczna jest dla wszystkich i musi obsługiwać wszystkie gusty- tak jak mamy Góreckiego, Pendereckiego, Lutosławskiego (…)”.

W filmie biograficznym w tytułową rolę wcieli się Krzysztof Czeczot, żonę Zenka zagra Klara Bielawka. Na ekranie nie zabraknie również takich gwiazd jak: Kuba Dyniewicz, Jan Frycz, Roman Gancarczyk i Agnieszka Suchora.

“Jest to pierwszy od wielu lat film pokazujący prawdę o fenomenie, jakim jest zjawisko muzyki disco polo. A przede wszystkim ta ikona, jaką jest Zenon Martyniuk” – tłumaczy Kurski.

W 2015 roku mieliśmy okazję zobaczyć film komediowo-fabularny Macieja Bochniaka również o historii disco polo, w którym chłopaki z prowincji zakładają własny zespół. W “Disco polo” wystąpili wówczas m.in. Tomasz Kot, Dawid Ogrodnik czy Joanna Kulig.

Premiera filmu “Zenek” jest przewidziana na 14 lutego 2020 roku. Ciekawe jak na to zapatruje się Krzysztof Penderecki – wg “The Guardian” „najprawdopodobniej największy żyjący polski kompozytor”?

2 KOMENTARZE

  1. Cieszę się, że po usunięciu mojego wpisu ktoś zmodyfikował “artykuł” i “Penderecki” się pojawił. Teraz już wiem, że autor nie umie czytać (pisać się dzięki mnie nauczył) więc pospieszę z pomocą. Otóż (obcięte) zdanie “Telewizja publiczna jest dla wszystkich i musi obsługiwać wszystkie gusty- tak jak mamy Góreckiego, Pendereckiego, Lutosławskiego …” oznacza, że jedni wolą Martyniuka, inni Góreckiego (i Pendereckiego). Co jest banalną prawdą. Podobnie jak jedni wolą przeczytać w NCz tekst Michalkiewicza czy Korwina, a inni “artykuł” taki jak ten. Nie oznacza to żadnego porównywania, a tym bardziej zrównywania (bo te rzeczy też trzeba odróżniać). Czy teraz już jasne?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here