“Polityka” Patryka Vegi: gniot, który bije rekordy oglądalności. Reżyser sugeruje, że PiS przekupił “Wyborczą”! [VIDEO]

Patryk Vega. Fot. : Instagram

Głośny film, który miał bezwzględnie krytykować polską scenę polityczną, bije rekordy oglądalności. Patryk Vega chwali się słupkami, a te są imponujące. Po pierwszym weekendzie od premiery, “Politykę” obejrzało 933 459 widzów w ciągu kilku dni. Recenzenci nie zostawiają jednak suchej nitki na “dziele” Vegi, zaliczając ją do grona gniotów.

Reżyser popadł jednak w samozachwyt. Vega na swoim Instagramie otwarcie sugeruje, że wszystkie negatywne recenzje zostały wykupione przez polityków, którym premiera miała nie być na rękę, zwłaszcza przed październikowymi wyborami.

Najwięksi krytycy filmowi odnieśli się do ostatniego obrazu skandalisty. W większości, recenzje te, delikatnie mówiąc, nie są pozytywne.

“Nic odkrywczego, nic nowego… Gra aktorska kiepska, sztuczna i robiona na siłę, żeby puścić oko do widza: «Patrz, znasz ją z telewizora, zobacz jaka była beznadziejna»” – ocenił Andrzej Mężyński.

“Okazuje się, że z dużej chmury mały deszcz, a jedyne co ten film może obalić, to naiwną wiarę, że Patryk Vega jest w stanie nakręcić coś dobrego” – podsumował krytyk filmowy.

“«Polityka» nie spełnia swojej podstawowej obietnicy: nie odsłania przed widzem ukrytego zaplecza polskiej polityki. Nikogo, kto choć trochę interesował się polską sceną polityczna w ostatnich kilku latach, nic w nowej produkcji Vegi nie zaskoczy. Otrzymujemy ekranizację newsów, memów, afer, politycznych plotek i domysłów – i to na ogół dość nieświeżych, bo sprzed dwóch, trzech lat” – zauważył Jakub Majmurek.

“«Polityka» (…) składa się z luźno ze sobą powiązanych wątków, których poziom jest bardzo nierówny. Bronią się dwa. Pierwszy, o romansie żonatego, katolickiego posła rządzącej partii z młodszą kobietą jest nieźle napisany i miejscami autentycznie zabawny. Drugi, zamykający film, zabiera nas do obozu opozycji, która okazuje się w niczym nie lepsza od partii rządzącej. Zbigniew Suszyński, jako lider opozycji Pacyna, przekonująco kreuje najbardziej chyba oślizgłą postać w filmie” – dodał.

“Patryk Vega i jego film «Polityka» to jakby Zenek Martyniuk postanowił zaśpiewać «Dziwny jest ten świat» (…) chciał zrobić film, który jest poza jego kompetencjami. (…) Chciał zrobić film – pierwszy raz być może – na bardzo poważnie i trochę chciał się poczuć, jak Wyspiański” – stwierdził z koeli Tomasz Raczek.

“Reżyserowi nie można odmówić inteligencji, reaserchu i zdolności do tworzenia filmów sensacyjnych. Ale to są wszystkie jego kompetencje, jakie dotychczas ujawnił. (…) Żeby być Wyspiańskim, trzeba być poetą” – ocenił.

Obojętna na zapowiadaną produkcję nie pozostała również “Gazeta Wyborcza”. Zgodnie ze słowami Vegi, ją także musieliby opłacić politycy opcji rządzącej, a w to trudno uwierzyć.

“«Polityka» Vegi to, niestety, nieśmieszna satyra i moralitet siekierą ciosany. Nie sądzę, żeby wpłynął na wynik zbliżających się wyborów parlamentarnych – przyznał Jacek Scherba z “Wyborczej”.

“«Polityka». Patryk Vega przyciągnie do kin tłumy, ale z ekranu wieje nudą” – napisał Piotr Gruszkowski, także z gazety Michnika.

Oglądalność danego filmu nie jest skutkiem fenomenu produkcji, ale marketingu i PR-u. Vedze udało się wzbudzić zainteresowanie, stąd tak wysokie słupki.