Upojna noc Marietty i Damiana w “Love Island. Wyspa miłości” okazała się gwoździem do trumny! “Piotruś pan” chciał odejść do innej

Marietta i Damian/Instagram

Damian i Marietta to chyba jedyna para, której widzowie kibicowali od samego początku. Chodziły pogłoski, że zostaną razem do końca. Jednak pozostali uczestnicy nieźle zamieszali im w głowach. Choć dziewczynie nie są w głowie romanse, Damian zaczął poważnie interesować się Moniką.

Wczoraj Islanderzy odkryli tajemniczy pokój w willi. To tam ma dochodzić do “miłosnych” ekscesów singli. Jak się okazuje, już pierwszej nocy, jedna para skorzystała z tej możliwości. Nie było łatwo, ponieważ Damian i Marietta musieli stanąć w konkury z Bartkiem i Sylwią. Posiadacze specjalnej aplikacja “Love Island. Wyspa miłości” głosowali, czyj pocałunek ich zdaniem był bardziej namiętny. Wygrali ci pierwsi i dlatego to właśnie oni mogli skorzystać z pokoju.

Damian Habiera nie przejął się rozstaniem Moniki i Mikołaja. Dziewczyna zaczęła go intrygować, przez co stracił pewność, co do swojej aktualnej pary. Nie podzielił się tym jednak z Mariettą i mimo szargających nim niepewności, wykorzystał chwilę i zaciągnął partnerkę do łóżka. Ta nie stawiała oporu.

Dziś przekonamy się, czy rozkosz, jaką dała mu singielka, utrzyma go przy niej czy jednak do gry wejdzie osamotniona Monika. Jeszcze kilka dni do oficjalnego przeparowania uczestników, a Islanderzy już działają na własną rękę.