Dziennikarka TVN24 PRZYŁAPANA na wizji! Myślała, że nikt nie widzi [VIDEO]

Anna Seremak-Frątczak zaliczyła wpadkę na wizji Źródło: TVN24
Anna Seremak-Frątczak zaliczyła wpadkę na wizji Źródło: TVN24

Anna Seremak-Frątczak, dziennikarka TVN24, nie zorientowała się, że jest już na wizji. Sytuacja była komiczna, ale opanowanej redaktorce udało się wybrnąć z całej sytuacji wyjść z twarzą.

– Przyłapali mnie Państwo, bo gotowa jeszcze nie byłam. Ale już jestem, przepraszam – powiedziała zdezorientowana dziennikarka TVN24.

Nie wiadomo, czy to “gapiostwo” dziennikarki, czy jakiś błąd w komunikacji. Ważne jednak, że Seremak-Frątczak wykazała się profesjonalizmem i szybko odnalazła się w sytuacji, która ją zaskoczyła.

Dobrze, że udało się uniknąć takiej wpadki, jaką kiedyś zaliczył na wizji Kamil Durczok.

– Rurku? E, to dobrze że mnie słuchasz… kto odpowiada za to jak tu wygląda w tym studiu? Tak… Nie wk**wiaj mnie, dobrze? Od dwóch dni jest tak upi***olony stół tutaj, że tylko dlatego że zlikwidowaliśmy ten je**any przerywnik który jedzie z góry to jeszcze się to jakoś k**wa uchowało i ludzie tego nie widzą. Żeby ktoś ruszył d**sko po prostu i to wyczyścił. A jak tu będzie g**no leżało na stole to je też pokażesz czy będziesz protestował? Rurku, to nie jest coś wymyślić, dobra? Trzeba po prostu… powiedzieć Wolanowi, że ma załatwić tak, żeby tu k**wa się ktoś pojawił i to wyczyścił. Albo jakiemukolwiek innemu facetowi który się poczuwa – no minimum odpowiedzialności, co pokazujemy 4 milionom ludzi przed telewizorem. Uj**any farbą, czy nie wiem czym k**wa… – mówił na wizji dziennikarz.

Jak widać wpadki w telewizji bywają różne. Także warto pochwalić panią z TVN24 za profesjonalizm.

Źródło: TVN24

6 KOMENTARZE

  1. Nie rozumiem, dlaczego oficjalnie czy publicznie nie mozna kląć, mimo iz robia to niemal wszyscy.
    Tak jak nie rozumiem zakazu popalania marychy skoro wiadomo ze niemal cala warszwka czy krokowek popala.
    Hipokryzja w narodzie jast nibotyczna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here