Agnieszka Perepeczko przerażona. Jej dom w Australii może strawić ogień!

Agnieszka Perepeczko Fot.: Tomasz Gzell
Agnieszka Perepeczko Fot.: Tomasz Gzell

W Australii szaleją wielkie pożary lasów, giną miliony zwierząt, ofiarami jest też kilkadziesiąt osób, a pył i swąd dotarły już do Melbourne. Na jego przedmieściach swoją posiadłość ma Agnieszka Perepeczko. Żona legendarnego Janosika boi się jednak wracać do swojego domu. Kobieta miała po sylwestrze zmienić kontynent, ale żywioł zmusił ją do pozostania w Polsce.

– Obserwuję sytuację z daleka. Sąsiedzi codziennie donoszą mi, co dzieje się na miejscu. Płoną luksusowe rezydencje i farmy moich znajomych położone w lasach i na wsi, cierpią zwierzęta. Rząd obiecuje, że wypłaci odszkodowania – mówiła “Super Expressowi” przerażona Agnieszka Perepeczko.

Z szalejącym żywiołem aktorka miała już do czynienia przed laty, kiedy to w 1983 r. Australię również nawiedziły potężne pożary. – Parę lat później w strasznym pożarze w Victorii zginął w ogniu wraz z żoną mój przyjaciel Brayan Neylor, prezenter telewizyjny… Nie zdążył dobiec do helikoptera zaparkowanego niedaleko jego posiadłości, 25 km od Melbourne – wspominała.

– Trzymam za ciebie kciuki, Australio! Płakać mi się chce, jak na to patrzę… – dodała.

Posesja Agnieszki Perepeczko czyli dom z wielkim ogrodem położony nad oceanem, to jej azyl. Pisała tam swoje książki. Teraz nie wyobraża sobie, żeby to wszystko mogło zostać zniszczone przez ogień.

 

1 KOMENTARZ

  1. Jak sie chce uratowac dom, to trzeba sie zabrac do ciezkiej pracy. Wykarczowac i odsunac na bezpieczna odleglosc wszystko co sie moze zapalic. Nie ma co zalamywac rak, tylko podwinac rekawy i nie udawac damy, ale do roboty. Potem mozna bedzie serwowac drinki i zakaski.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here