“Czy kiedykolwiek byłam tak smukła i zgrabna jak teraz? Nie”. Wielki sekret Dody

Smukła i zgrabna Doda. Foto: https://www.instagram.com/dodaqueen/
Smukła i zgrabna Doda. Foto: https://www.instagram.com/dodaqueen/

Doda nie ma lekko. Nie dość bowiem, że pochłaniają ja różnorodne obowiązki, to jeszcze nie odpuszcza sobie żadnej okazji, by konkretnie poćwiczyć. Tak przynajmniej sama twierdzi. A ponieważ tajemnice treningów artystki bardzo interesują jej fanów, postanowiła wreszcie wyczerpująco wytłumaczyć, jak wygląda jej przygoda ze sportem.

Ponieważ na 10 wiadomości od Was połowa dotyczy pytań o to co jem i jak ćwiczę, to mam nadzieje ze poniższa odpowiedź będzie zadawalająca. – – tak Doda rozpoczęła swoją opowieść na Instagramie (orginalna pisownia wiadomości została zachowana). Najpierw garść faktów: Mój ojciec jest olimpijczykiem i był moim trenerem więc uprawiam sport od dziecka, przez jakiś czas nawet Wyczynowo, byłam medalistą mistrzostw w biegu na 100 m i skoków Dal.skończyłam szkole sportową i zdrowy Tryb życia mam wpojony od małego.

Kiedy wchodziłam w wiek dojrzewania,A moje rówieśniczki miały typowy na ten okres czasu szczupłe nogi i ręce, Ja miałam ostro już zarysowy biceps i trójgłowy;)I choć czasy się zmieniły,a dzisiejsza młodzież od jedzenia nafaszerowanego sterydami i cukrem już nie przypomina tej którą ja pamiętam o co najmniej 2 rozmiary, to jedno pozostało ciągle to samo: Sport w moim życiu zawsze był na drugim miejscu po muzyce.

Czy kiedykolwiek byłam tak smukła i zgrabna jak teraz? Nie. Czy ćwiczę więcej. Nie. Szczerze mówiąc to nawet mniej bo podczas planu filmowego raz w tygodniu przez godzinę.Kluczem do szczupłej sylwetki jest DIETA. Choć ja to nazywam stylem życia. Cukru nie jem od 15 lat, nabiału od ponad 6.Moja sylwetka na przełomie dekady zmieniała się wielokrotnie i choć zawsze byłam wysportowana to nigdy nie byłam tak zadowolona z niej jak teraz.

Samodyscyplina ,higiena życia , wysiłek ,konsekwecja to jest coś co ja PO PROSTU LUBIĘ. Mi nie daje satysfakcji kiedy zjem fastfood , mi daje satysfakcję kiedy tego nie zrobię. Taka już jestem. I nie, nie czuje żadnych wyrzeczeń ,jedyne co czuje to dumę. Jem systematycznie, wartościowe produkty, zbilansowane posiłki. Sen i jedzenie jest dla mnie NAJWAŻNIEJSZE! Po przeanalizowaniu wszystkiego uważam że największą rolę w tym odegrało OGRANICZENIE DO MINIMUM od 3 lat alkoholu oraz mięsa( ryby jem).

Co oznacza minimum dla mnie?spotkanie ze znajomymi na wino raz na trzy miesiące. Sorry Not sorry.Mój organizm odmłodniał fizycznie i psychicznie ,widzę zmiany gołym okiem i czuję się rewelacyjnie. Szczególnie młodych ludzi namawiam do ograniczenia alkoholu: kobietom zabiera urodę ,starzeją się szybciej.Zabawa zabawą ( starej rockendrolówie tłumaczyć nie trzeba 🙃)ale pamiętajcie…czym skorupka za młodu nasiąknie…

No i wszystko jasne.

View this post on Instagram

Ponieważ na 10 wiadomości od Was ,połowa dotyczy pytań o to co jem i jak ćwiczę to mam nadzieje ze poniższa odpowiedź będzie zadawalająca.Najpierw Garść faktów: Mój ojciec jest olimpijczykiem i był moim trenerem więc uprawiam sport od dziecka, przez jakiś czas nawet Wyczynowo, byłam medalistą mistrzostw w biegu na 100 m i skoków Dal.skończyłam szkole sportową i zdrowy Tryb życia mam wpojony od małego. Kiedy wchodziłam w wiek dojrzewania,A moje rówieśniczki miały typowy na ten okres czasu szczupłe nogi i ręce, Ja miałam ostro już zarysowy biceps i trójgłowy;)I choć czasy się zmieniły,a dzisiejsza młodzież od jedzenia nafaszerowanego sterydami i cukrem już nie przypomina tej którą ja pamiętam o co najmniej 2 rozmiary, to jedno pozostało ciągle to samo: Sport w moim życiu zawsze był na drugim miejscu po muzyce. Czy kiedykolwiek byłam tak smukła i zgrabna jak teraz? Nie. Czy ćwiczę więcej. Nie. Szczerze mówiąc to nawet mniej bo podczas planu filmowego raz w tygodniu przez godzinę.Kluczem do szczupłej sylwetki jest DIETA. Choć ja to nazywam stylem życia. Cukru nie jem od 15 lat, nabiału od ponad 6.Moja sylwetka na przełomie dekady zmieniała się wielokrotnie i choć zawsze byłam wysportowana to nigdy nie byłam tak zadowolona z niej jak teraz. Samodyscyplina ,higiena życia , wysiłek ,konsekwecja to jest coś co ja PO PROSTU LUBIĘ. Mi nie daje satysfakcji kiedy zjem fastfood , mi daje satysfakcję kiedy tego nie zrobię. Taka już jestem. I nie, nie czuje żadnych wyrzeczeń ,jedyne co czuje to dumę. Jem systematycznie, wartościowe produkty, zbilansowane posiłki. Sen i jedzenie jest dla mnie NAJWAŻNIEJSZE! Po przeanalizowaniu wszystkiego uważam że największą rolę w tym odegrało OGRANICZENIE DO MINIMUM od 3 lat alkoholu oraz mięsa( ryby jem). Co oznacza minimum dla mnie?spotkanie ze znajomymi na wino raz na trzy miesiące. Sorry Not sorry.Mój organizm odmłodniał fizycznie i psychicznie ,widzę zmiany gołym okiem i czuję się rewelacyjnie. Szczególnie młodych ludzi namawiam do ograniczenia alkoholu: kobietom zabiera urodę ,starzeją się szybciej.Zabawa zabawą ( starej rockendrolówie tłumaczyć nie trzeba 🙃)ale pamiętajcie…czym skorupka za młodu nasiąknie…

A post shared by LovelyTornadoOfChaos&Rainbows (@dodaqueen) on

3 KOMENTARZE

  1. Niezła maszyna mimo wieku. Teraz młodzież ulana na kebsach i coli, aż oczy krwawią jak się widzi te kaszaloty w leginsach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here