To miał być HIT! TVN odmówił współpracy z Piotrem Woźniak-Starakiem

Piotr Woźniak-Starak
Piotr Woźniak-Starak/ Fot.Instagram

To miał być prawdziwy HIT! Jednak TVN nie zdecydował się na współpracę z Piotrem Woźniak-Starakiem. Serial „Kaprys losu” z Kingą Preis i Marcinem Perchuciem miał być sensacją wiosennej ramówki stacji w 2017 roku.

TVN nie zdecydował się jednak na kontynuację współpracy z Piotrem Woźniak-Starakiem. Stacja wypuściła tylko pilota i zdecydowała, że więcej odcinków nie będzie. Telewidzowie kpili, że serial „prezentował za wysoki poziom i był za dobry dla TVN-u”.

„Kaprys losu” miał opowiedzieć widzom TVN-u historię 40-letniej psychoterapeutki, specjalizującej się w terapii par. Grana przez Kingę Preis kobieta, sama niespodziewanie wpada w sidła miłości. To miał być pierwszy serial wyprodukowany na zlecenie TVN-u przez Piotra Woźniak-Staraka.

Producent i założyciel Watchout Studio był niemal pewny, że serial z Preis, Perchuciem i Tomaszem Karolakiem to murowany sukces. Mąż Agnieszki Woźniak-Starak miał już wówczas w swoim portfolio trzy znakomite filmy: „Warsaw Dark”, „Big Love” i „Bogowie”. Kolejnym krokiem miał być podbój telewizji.

TVN jednak nie zdecydował się na emisję serialu. Widzowie stacji zobaczyli tylko odcinek pilotażowy. Mimo że został dobrze przyjęty i cieszył się wysoką oglądalnością, telewizja nie zamówiła całego sezonu.

Co więcej, Piotr Woźniak-Starak nie mógł sprzedać swojego dzieła żadnej innej stacji. Serial przepadł więc bez echa, a produkcję zakończono po nakręceniu pilota.

Pierwszy i zarazem ostatni odcinek „Kaprysu losu” wyemitowano 4 grudnia 2016 roku. Widzowie, którzy załapali się na emisję, byli oburzeni decyzją TVN-u.

Dlaczego stacja nie zakupiła całego sezonu? Władze TVN-u nigdy nie wytłumaczyły tej decyzji. Internauci podkreślają, że serial świetnie się zapowiadał. Posunięcie stacji jest więc tym bardziej niezrozumiałe.

„Rezygnują z fajnych seriali, żeby kręcić kontynuacje jakichś gniotów. Czekałam razem z całą rodziną na drugi odcinek, a tu taka niemiła niespodzianka” – pisali zawiedzeni widzowie.

„Ten serial był po prostu za dobry dla TVN-u. Prezentował zbyt wysoki poziom” – ocenili.

Co więcej, stacja jednym posunięciem pokrzyżowała też plany Kindze Preis. Aktorka przyznała bowiem w jednym z wywiadów, że honorarium za grę w serialu miała przeznaczyć na zakup wymarzonego domu.

Źródło: interia.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here