Miniona niedziela obfitowała w medialne wydarzenia. Podczas, gdy znawcy dziecięcych talentów wokalnych głosowali w konkursie Eurowizji Junior, a fani programu „Rolnik szuka żony” z wypiekami na twarzy śledzili przebieg wspólnych weekendów rolników i ich wybranek, wielbiciele kobiecych wdzięków zebrali się w serockim hotelu Narvil, żeby wybrać Miss Polonia 2019.
Została nią Karolina Bielawska, Miss Województwa Łódzkiego, studentka zarządzania w języku angielskim na Uniwersytecie Łódzkim. W rozmowie z Jastrząb Post blond piękność zapewniła skromnie, że do głowy jej nie przyszło, że to właśnie ona spośród dwudziestu finalistek włoży na głowę bursztynową koronę.
– Czułam te emocje od samego początku – wspominała ze wzruszeniem. – Od pierwszego wyjścia wiedziałam, że wszyscy mi tutaj kibicują. Kiedy się dowiedziałam to byłam zaskoczona i przeszczęśliwa. Odebrało mi mowę, a rzadko się to zdarza.
Na razie nowa Miss Polonia rozwiała nadzieje wielbicieli, ujawniając, że jej serce jest aktualnie zajęte. Jej chłopak zresztą pilnował jej z widowni podczas gali.
– Kibicował, trzymał kciuki, wspierał – wyznała Karolina. – Widziałam, że ciągle się do mnie uśmiechał.
Bielawska pokrótce nakreśliła także swoje plany na najbliższy rok. Pierwszą pasję, którą są podróże, będzie mogła zrealizować już wkrótce. Jako przedstawicielka Polski poleci w grudniu do Londynu, by tam reprezentować nasz kraj na konkursie Miss World 2019.
– Moją największą pasją są podróże i nic nie jest mi w stanie tego zastąpić. Dlatego bardzo się cieszę, że wygrałam wakacje marzeń – zwierzyła się portalowi Jastrząb Post. – Mogę podróżować, kształcić się i poznawać nowych ludzi. Jako miss chciałabym zwrócić uwagę na wiarę w siebie. Mnie jej zawsze brakowało, a dziś udowodniłam, że warto walczyć o siebie i spełniać swoje marzenia. Czasami kobiety nie wierzą, że może im się udać. Jakieś małe porażki przekreślają ich drogę. A naprawdę warto walczyć o swoje marzenia, bo nic nam tego nie zastąpi.
