Małgorzata Rozenek-Majdan nigdy nie ukrywała, że narodziny jej dwóch synów: 13-letniego Stasia i 9-letniego Tadeusza stały się możliwe dzięki metodzie in vitro. Celebrytka często podkreśla w wywiadach, że gdyby nie postęp medycyny, jej marzenie o macierzyństwie nigdy nie doczekałoby się spełnienia. Dlatego od kilku lat pełni rolę samozwańczej orędowniczki metody in vitro, lobbując na rzecz jej upowszechnienia.
Odkąd poślubiła Radosława Majdana, Małgorzata nie przestawała zapewniać, że marzy o trzecim dziecku, najchętniej córeczce, zwłaszcza że jej mąż do tej pory nie dochował się biologicznych dzieci.
Celebrytka przyznawała jednak, że starania o dziecko są znacznie utrudnione, bo naturalne zajście w ciążę jest w jej przypadku w zasadzie niemożliwe. Wraz z mężem była wielokrotnie widywana w klinikach leczenia niepłodności, stąd można było wyprowadzić wniosek, że marzenia o wspólnym biologicznym dziecku są właśnie w trakcie realizacji.
Jak donosi magazyn „Party”, celebrytka jest w czwartym miesiącu ciąży. Jak większość troskliwych mam, poczekała z potwierdzeniem te radosnej nowiny aż bezpiecznie minie pierwszy trymestr ciąży, żeby nie zapeszyć.
Jak łatwo obliczyć, wymarzone trzecie dziecko celebrytki, a zarazem pierwszy biologiczny potomek jej obecnego męża, przyjdzie na świat na początku czerwca. Podobno tylko marzenia o płci maleństwa nie udało się zrealizować. Nieoficjalnie mówi się, że w rodzinie pojawi się trzeci chłopiec…

