Colin Firth był w związku małżeńskim blisko 22 lata. Nie obyło się bez konfliktów, kryzysów, a nawet separacji. Choć wszystko miało już się ułożyć i gnać ku dobremu, Livia i Colin wydali oświadczenie o rozwodzie.
Colin Firth swoją rolę Darcy’iego w filmie “Duma i uprzedzenie” może spokojnie przyjąć za życiówkę. Choć niektórzy będą się upierać przy wieloczęściowym “Dzienniku Bridget Jones”. To właśnie z tych produkcji kojarzy go większość fanów. Na co dzień sam unika skandali i zamieszania wokół swojej osoby, czy swojego otoczenia. W związku z tym, że nigdy nie lubił być na pierwszych stronach gazet, postanowił i tym razem cicho i spokojnie zakończyć małżeństwo.
Niestety w zawód tak znanego i wybitnego aktora jest wpisana ingerencja mediów i to w każdą sferę życia. Stąd Livia i Colin wydali oficjalne oświadczenie, by uniknąć jakichkolwiek spekulacji i zadawania pytań. Choć nie zdradzili żadnych szczegółów, dali jasno do zrozumienia, że prasa nie dowie się niczego więcej.
“Colin i Livia Firth rozstali się. Utrzymują bliską przyjaźń i pozostają zjednoczeni w miłości do swoich dzieci. Uprzejmie proszą o prywatność. Nie będzie dalszych komentarzy” – w takiej wersji zostało przedrukowane oświadczenie pary we wszystkich mediach.
Nieznane są przyczyny rozwodu, ani czy para postanowi wziąć go za porozumieniem stron czy z orzekaniem o winie. Od dłuższego czasu nie było pomiędzy nimi większych konfliktów, które miałyby doprowadzić do końca małżeństwa z 22-letnim stażem. Ostatnim kryzysem była zdrada Livii z Marco Brancaccio. Cała sytuacja doprowadziła do rocznej separacji.
Małżonkowie jednak postanowili do siebie wrócić. Aktor oświadczył, iż wybaczył żonie, a wszelkie problemy to już tylko przeszłość. Być może powodem powrotu byli nastoletni synowie. W tym roku ich najstarszy potomek osiągnął pełnoletność. Najmłodsze dziecko ma 16 lat. Być może to właśnie wiek chłopaków popchnął ich teraz do tej decyzji.