Laila Shukri, Polka która kilka lat temu wyszła za mąż za arabskiego szejka. Mieszkająca obecnie w Emiratach Arabskich kobieta postanowiła zdradzić, jak wygląda jej życie codzienne w związku.
Pomimo, że od początku ich znajomości minęło wiele lat, to jak sama przyznaje, do dziś zadaje sobie masę pytań, na które ciężko jest znaleźć odpowiedź.
– Pytanie, czy jestem księżniczką czy niewolnicą, towarzyszy mi od dawna i nadal nie znajduję na nie jednoznacznej odpowiedzi […] Sztab służących, pokojówek, kucharzy, kierowców i ogrodników dba o perfekcyjne funkcjonowanie naszego pałacu oraz jego otoczenie i to jest niewątpliwie bardzo komfortowe. Jednak ciągle towarzyszy mi ogromna presja związana z wymogami społecznymi i kulturowymi dotyczącymi mojego stroju, zachowania i stylu życia – przyznała.
Okazuje się, że czasem dochodzi również do sytuacji, w której nie chciałaby się znaleźć żadna kobieta. Laila przyznaje m.in., że jej mąż jest człowiekiem obsesyjnie zazdrosnym.
– To na pewno nie jest łatwe, a kiedy do tego dochodzi jeszcze obsesyjna zazdrość mojego męża, to staje się straszliwie trudne. Wtedy nie widzi się nawet tego, że klatka jest złota, tylko widzi się grube, mocno ograniczające i raniące pręty. W świecie arabskim więzy krwi odgrywają kluczową rolę, więc kobieta, za którą nie stoi jej potężny, bogaty i wpływowy ród, jest niewątpliwie w dużo gorszej pozycji – podkreśliła.
a ile ona ma takich żon ? 😀
Biedna Zenobia! Powinna poprzestać na “szejkach” z Maca!
Sama sobie winna, ma jak wybrała widać odjęło rozum jak zobaczyła bogactwo. Nie żałuję tej kobiety.
To że mąż “szejk” jest bardzo zazdrosny i to jest trudne dla niej potrafcie konentować, ale że w co drugim polskim związku małzeńskim i nie koniecznie małzeńskim jest chorobliwa zazdrość ze strony faceta do tego dochodzi przemoc fizyczna i psychiczna… I co ważne kobieta nie ma pokojówki, kucharki, sprzataczki czy kierowcy i musi zająć się tym sama by pan i władca po powrocie był zadowolony albo i nie to już nikt nie wspomni. Polskie małzeństwa w ogromnej ilosci wypadają gorzej. A do osoby która zastanawia się ile on ma żon jest jedna odpowiedź… Zastanów się ile przeciętny polski facet ma kochanek oprócz swojej żony. Ile szacunku ma do kochanek a ile dla zony. Nawet gdyby ten szejk miał wiecej zon to była tego swiadoma…a w polskiej rzeczywistości jedna zona ładnie się słyszy a za zoną kolejka tych co na co dzień nie widać. Po drugie w krajach arabskich coraz cześciej stawiają na jedną zonę…nie koniecznie szejkowie ale zwykli faceci.
Każdy jest kowalem swojego losu….
Jak ładna polka ma wybór pomiędzy spokojnym ułożonym chłopakiem, a cwaniaczkiem robiący zadymy wybierze cwaniaczka, jak ma wybór pomiędzy bogatszym a biedniejszym wybierze bogatszego i faceci o tym wiedzą. Dlatego kasiasci maja ładne tępe dupodajki a spokojnym zostają odpady których już nikt nie chciał. Spokojna dziewczyna nie wybierze araba, zrobi to cwaniara a później płacz że jest niewolnicą. Dziewczyny pamiętajcie kasiasty facet z jednej miski się nie naje, znajdzie młodsza ładniejsza a wy będziecie się oklamywaly że jesteście jego jedyna krolewną.