Martyna Wojciechowska od lat pomaga sześciu dzieciom z różnych zakątków świata. Teraz podróżniczka zdecydowała się zaadaptować jeszcze kilka dzieci.
Martyna Wojciechowska od pewnego czasu aktywnie angażuje się w akcje charytatywne i porusza tematy społeczne. Pięć lat temu, podróżniczka wybrała się do Tanzanii, na nagranie kolejnych odcinków swojego programu “Kobieta na krańcu świata”. Podczas wyprawy dziennikarka poznała 16-letnią dziewczynkę z albinizmem Kabulę, którą wkrótce adoptowała.
Jak czas temu, Martyna postanowiła pokazać swojej adoptowanej córce Polskę. W 2018 roku dziennikarka pokazała jej Kraków i Tatry. Już wiadomo, że niedługo Kabułą kolejny raz odwiedzi nasz kraj.
– Tym razem Martyna chce jej pokazać Wybrzeże. Już się nie może doczekać wspólnej wycieczki i spacerów po plaży – zdradziła znajoma dziennikarki dla “Rewii”.
Jak się okazało, Kabula nie jest jedynym adoptowanym dzieckiem Wojciechowskiej. Łącznie podróżniczka ma już 6 adoptowanych córek.
– Martyna jest w trakcie kilku innych procesów adopcyjnych, ale dopóki się one nie zakończą, nie chce o nich mówić – czytamy w “Rewii”.
Przypomnijmy, że oprócz adaptowanych Martyna ma jeszcze własną córkę Marysię, o której też nie zapomina.
– Mamy mnóstwo momentów, kiedy jesteśmy tylko same. Nie odbieram wtedy telefonów. Bawimy się, wspinamy, jeździmy na nartach, a kiedy cierpi, rzucam wszystko, siedzimy na podłodze i płaczemy. Staram się być mamą na milion procent i wierzę, że daję Marysi to, co najważniejsze: poczucie bezpieczeństwa – wyznała dziennikarka.