Leszek Miller dostał SMS-a w dniu śmierci syna. Odpowiedział błyskawicznie

Leszek Miller Foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk
Leszek Miller Foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

Ponad rok temu były primer i szef SLD Leszek Miller przeżył życiową tragedię. Spotkało go coś niewyobrażalnego dla każdego rodzica – śmierć syna. Takie chwile potrafią niezwykle jednoczyć i zapomnieć o dawnych konfliktach. Tak było z Grzegorzem Napieralskim (KO), który mimo, że został usunięty przez Millera z byłej partii, to o obliczy tragedii zachował się wzorowo.

Grzegorz Napieralski i Leszek Miller lata temu byli bardzo związani. Ten pierwszy był nawet postrzegany jako następca szefa SLD, który miał przywrócić jej dawny blask. Później przyszedł nico trudniejszy czas, panowie bardzo się poróżnili, a obecny poseł Koalicji Obywatelskiej wyleciał z dawnej partii.

Te wydarzenia sprawiły, że miał spory żal do swojego byłego szefa. Mimo to Napieralski, gdy tylko dowiedział się o śmierci syna Millera, od razu wysłał do niego SMS-a z kondolencjami. O całej tej sytuacji opowiedział w programie “Polityka od kuchni” realizowanym przez “Super Express”.

Odezwałem się do Leszka Millera z kondolencjami. On bardzo ładnie zachował się w odpowiedzi. Myślę, że co było, to było, już się zakończyło. Wiem, ze on bardzo kochał syna (…) Dla mnie to był szok. Napisałem do niego, że nie ma nic bardziej bolesnego, tragicznego dla rodziców niż to, że chowają własne dziecko – wspominał w programie “Politycy od kuchni” Napieralski. – Odpowiedź była prawie natychmiastowa. Napisał, że docenia te słowa, że się nie spodziewał, że ja tak szybo zareaguje – opowiada o wiadomości zwrotnej od Millera Napieralski.

 

2 KOMENTARZE

  1. Ludzie nie takie tragedię przechodzą i nikt tyle o tym nie wspomina. W końcu należało syna otoczyć opieką a nie myśleć o władzy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here