Coraz więcej emocji wzbudza temat Australii. Izabela Janachowska również zainteresowała się tematem i przedstawiła swoje stanowisko w jednym z postów na swoim Instagramie. Została bezlitośnie skrytykowana przez fanów…
Janachowska wstawiła zdjęcie ze swoim dzieckiem. Pod postem dodała dość długi komentarz, w którym napisała, iż bardzo jej przykro, że jej maleństwo nie będzie mogło zobaczyć miejsc, które zachwyciło ją i Jabłońskiego. Wymieniła Australię, jako kontynent, który wywarł na nich niesamowite wrażenie. Podała ona również link do zbiórki pieniędzy i zachęciła followersów, by wpłacali równowartość swoich ostatnich zakupów. W konsekwencji została bezlitośnie skrytykowana.
Projetantka mody ślubnej od razu spotkała się z hejtem. Fani zarzucili jej, że namawia ludzi do większego konsumpcjonizmu. Ta zażądała, by wskazali jej fragment wpisu, w którm rzekomo nakłania do robienia zakupów. Cały post nie przypadł do gustu jej obserwatorom, nazywając go “nieprzemyślaną akcją”.
– Tak tylko proszę o skrzynkę na koperty weselne ❤️ i pomyśl o podobnym do obrączek ❤️ – napisała jedna z fanek.
– (…) fakt są pożary i często one tam występują ale nie dzieje się aż tak jak to przedstawiają media – dodała instagramerka.
– Przecież ta akcja to zwykły greenwashing. Pompowanie konsumpcjonizmu powoduje jedynie coraz częstsze pożary i zniszczenie środowiska. Jedyny zysk z tej akcji i tego hashtagu to podbicie własnych zasięgów i prywatny hajs kosztem planety. Obrzydliwa jest ta hipokryzja – skomentował internauta.
Nie zabrakło jednak pozytywnego odzewu osób, które także są za zbiórkami i wparciem dla Australii. Duża część komentarzy tyczy się bezpośrednio małego Jabłońskiego. Fani są zachwyceni chłopcem i jednogłośnie stwierdzają, że jest on kopią taty. Janachowska jednak głównie skupia się na niepochlebnych opiniach i stara się bronić przed hejtem. Ten jednak nie ucicha…