Internet już nigdy nie będzie taki sam. Kasia Tusk obcina sobie sama [GALERIA]

Kasia Tusk w ogniu krytyki. Wylał się hejt
Katarzyna Tusk/Fot. Instagram @makelifeeasier_pl

W mediach społecznościowych wydarzyła się historią, którą wszyscy będziemy opowiadać naszym wnukom, a może i – daj Boże! – prawnukom. Otóż Kasia Tusk zmieniła fryzurę i pospieszyła poinformować o tym na Instagramie. Internet już nigdy nie będzie taki sam.

Wydarzenie z pewnością zapisze się złotymi zgłoskami na kartach historii. Podobno lada dzień w pilnym trybie ma się zebrać Polska Akademia Nauk i powołać specjalną komisję, podkomisję, a potem jeszcze nadkomisję i komisję wszystkich komisji, by szczegółowo i z należytą powagą zbadać tę historię.

Córka byłego premiera Donalda Tuska zmieniła sobie fryzurę. I oczywiście zrelacjonowała to na Instagramie. By dodać pikanterii całej historii poinformowała, że dokonała tego sama.

W relacji zamieściła też specjalną instrukcję, jak tego dokonać. A konkretniej – jak sobie obciąć grzywkę. No i najważniejsze, prawdziwa wisienka na torcie – użyła też do tego łyżki! Szczęki opadły z wrażenia na podłogę.

Kasia Tusk zdradziła również obserwatorom, dlaczego zdecydowała się historyczny krok, czyli zmianę grzywki. Powody mrożą krew w żyłach – teraz będzie łatwiej w życiu, a poprzednia grzywka była “trochę irytująca”.

“Bo z rozbrykanym dzieckiem jest mi wygodniej z taką fryzurą. Wiele kobiet po urodzeniu dziecka ścina włosy, bo przy ciągłym pochylaniu się, skakaniu czy karmieniu tak jest po prostu łatwiej. Ja bardzo lubię swoje długie włosy, ale grzywka opadająca na oczy była już trochę irytująca” – napisała autorka bloga “Make Life Easier”.

Teraz wszyscy przygotowujemy sobie popcorn, zapinamy pasy i oglądamy, jak obcina się grzywkę z wykorzystaniem łyżki. Aha, numer 2 instrukcji pominęliśmy, gdyż była to reklama jakiejś prostownicy.

Fot. Instagram/makelifeeasier_pl

 

Comments are closed.