Od lat Sylwester z TVP ściągał mnóstwo turystów z całej Polski i nie tylko. Miasto mogło wreszcie załatać dziurę w budżecie po okresie letnim, w którym coraz więcej Polaków wybiera zagraniczne wyjazdy. Impreza w samym sercu miasta przestała jednak podobać się Jackowi Kurskiemu – prezesowi Telewizji Polskiej. Postanowił on ją przenieść z Równi Krupowej, co wywołało spore zamieszanie.
TVP z prezesem na czele postanowiło nagle zorganizować większą imprezę w samym sercu Tatr. Na nowe miejsce został wybrany teren pod wyciągiem narciarskim – Wielka Krokiew. Jest to teren znajdujący się zaledwie około 800 metrów od Tatrzańskiego Parku Narodowego. Władze kompleksu protestują ze względu na zamieszkujące go zwierzęta.
W odpowiedzi na bunt, sam Kurski zadecydował, iż miejsce imprezy pozostanie bez zmian, gdyż ma ona łączyć, a nie dzielić. Jednak następnie zaznaczył, iż głośność wydarzenia jest w dużej mierze zbliżona do ilości decybeli, które towarzyszą Pucharowi Świata. To stwierdzenie sugeruje, iż prezes TVP mimo wszystko postara się postawić na swoim.
Głos w sprawie zabrali też mieszkańcy Podhala, którzy wyraźnie wyrazili sprzeciw co do organizacji Sylwestra pod Wielką Krokwią. Apel do zarządu TVP wysłało aż 15 tysięcy osób, a petycja do Jacka Kurskiego i Leszka Doruli – burmistrza Zakopanego – zebrała 28 tysięcy podpisów. Warto zauważyć, iż w ubiegłym roku, liczba zameldowanych w Zakopanem lekko przekroczyła 27 tysięcy, a tendencja na przełomie 4 lat była spadkowa, zatem w sprawę musieli się zaangażować również mieszkańcy okolic.
Jako główną przyczynę buntu i niechęci co do nowej lokalizacji wielkiej imprezy TVP, podano bezpieczeństwo zwierząt, które mają zupełnie inną tolerancję na decybele, aniżeli człowiek. Istnieje możliwość wybudzenia mieszkańców Tatrzańskiego Parku Narodowego, co już miało miejsce w ubiegłym roku.
Sprawa nie została jeszcze rozstrzygnięta i nie wiadomo dokąd dokładnie zostanie przeniesiony Sylwester z Telewizją Polską. Warto się zatem zastanowić przed wykupieniem miejsc noclegowych.