Drugiego listopada przyszła na świat córka Joanny Krupy i Douglasa Nunesa. Wokół porodu modelki rodzi się wiele kontrowersji, a jedną z nich są… pomalowane paznokcie!
Według ginekologa i blogerki Nicole Sochacki-Wójcickiej znanej pod pseudonimem Mamaginekolog, pomalowane paznokcie mogą przyczynić się do błędnych odczytów z pulsoksymetru!
“Jeżeli chodzi o paznokcie u rąk, to jest jeden mały problem – tym problemem jest urządzenie o nazwie pulsoksymetr – jest to taka jakby nakładka na palec, która informuje lekarzy o Waszym pulsie oraz o utlenowaniu krwi tętniczej. Pulsoksymetr działa poprzez ocenę „koloru” krwi przez płytkę paznokcia. Jeżeli macie pomalowane paznokcie – czy to zwykłym lakierem czy hybrydą – to pulsoksymetr może albo w ogóle nie działać, albo może dawać zafałszowane wyniki. (Sprawdzałam ostatnio przez lakier hybrydowy – w ogóle nie było odczytu)” – pisze Nicole.
Jednocześnie zaznacza, że pulsoksymetr nie jest wymagany podczas każdego porodu. Mimo wszystko należy pamiętać o tym, aby zachować zdrowy rozsądek.
“Nie przy każdym porodzie pulsoksymetr jest konieczny – jednak zawsze przy cięciu cesarskim oraz zawsze kiedy kobieta decyduje się na znieczulenie porodu, pulsoksymetr będzie wykorzystany żeby monitorować jej stan. (…) Jednak od 37. tygodnia ciąży, kiedy już uważamy ciążę za donoszoną, zachęcam Was jednak do bezbarwnych paznokci, nie jest to konieczne, ale myślę, że jest to po prostu rozsądne” – napisała na swoim blogu.