Ivan Komarenko to jedna z niewielu niezależnie myślących, mających zdroworozsądkowe podejście do życia, gwiazd polskiego szołbiznesu. Ostatni wpis autora legendarnego przeboju “Czarne oczy” tylko to potwierdza.
Lider nieistniejącego już zespołu “Ivan i Delfin” po raz kolejny dowiódł, że jego stosunek do koronawirusa i mniemanej pandemii jest bardzo jednoznaczny oraz stały. Popierający w wyborach prezydenckich Krzysztofa Bosaka muzyk wielokrotnie w ostatnim czasie dawał wszystkim jasno do zrozumienia, co sądzi o ograniczających nam wolność działaniach rządu oraz jak ocenia walkę z “pandemią”, która de facto prowadzi do nieograniczonego niczym ingerowania w nasze życie prywatne.
Kolejny wpis Ivana Komarenko, i jego kolejna muzyczna propozycja, wpisują się w jego wcześniejsze działania. Dlatego warto przeczytać, co ten artysta mam nam do powiedzenia. I posłuchać, co nowego nam do słuchania proponuje:
“Inspiracja przyszła z …Rosji. Moja Mama, kobieta prawie 70-letnia, która nie uległa korona-panice, przysłała mi link do pewnej piosenki. Zapewne stwierdzicie, że melodia jest Wam znana. Tak! To polski przebój „Kolorowe jarmarki” wykonywany przez Marylę Rodowicz. Pierwszy raz usłyszałem tą piosenkę w 1979 roku po debiutanckim występie artystki w Opolu.
Wtedy Polska muzyka do Związku Radzieckiego docierała w tempie błyskawicy. O Polsce się mówiło, że jest oknem na Europę, oazą wolności. Nie ukrywam, że był to jeden z ulubionych utworów mojego dzieciństwa. Piosenka została szybko zaadaptowana i zaśpiewana, oczywiście w wersji rosyjskojęzycznej, przez Valerija Leontieva. Dzięki temu utwór stał się popularny w całym Związku Radzieckim.
Zobaczcie sami, piosenka odżyła w formie satyry na walkę z pandemią złowrogiego koronawirusa. Ciekawe, że została wyemitowana w telewizji rosyjskiej kontrolowanej przez zimnego ruskiego czekistę Władimira Putina, zaś na sali brawo biła tłumnie zgromadzona publiczność bez maseczek. A podobno to Polska jest oazą wolności…
No to zapraszam. “Covidowe jarmarki” bo taki tytuł przyszedł mi do głowy. Rosyjska masakra piosenką estradową. Tri, dwa, odin, pojechali.
Pojechali!



![Dominik Abus z “Gogglebox” i duże ciężary. “Mój cel to 200+” [VIDEO] Krzysztof Radzikowski, Dominik Abus fot. screen player.pl](https://alaluna.pl/wp-content/uploads/2020/03/radzikowski-googlebox_alaluna-218x150.jpg)
Iwan komarenko hahahahahaha. Sorry ale ta postać ośmiesza środowisko “antykoronawirusowe”.