Według prokuratury do śmierci dziennikarki Ewy Żarskiej nie przyczyniły się osoby trzecie. Tym samym przyjęto wersję samobójstwa reporterki. Media spekulowały, że do tragedii mógł się ktoś przyczynić. Żarska była w trakcie pisania nowej książki, a materiały dotyczące pedofilii wśród znanych osób jakie posiadała, podobno zaginęły.
Ciało dziennikarki zostało odnalezione w jej mieszkaniu 16 kwietnia późnym wieczorem. “Super Express” podaje, że policję powiadomiła osoba, z którą Żarska pozostawała od kilku miesięcy w związku. Osoba ta miała być zaniepokojona SMS-sami od dziennikarki, z których treści wynikało, że może zrobić sobie krzywdę.
Odnalezione ciało Żarskiej wisiało i to ten fakt według prokuratury przesądza o samobójstwie. Śledczy zabezpieczyli nośniki danych, które znaleźli w mieszkaniu. “Jakie, nie wiadomo, ale twierdzą, że śmierć Ewy Żarskiej nie ma związku z jej pracą zawodową. Uważają, że przyczyną miały być problemy osobiste” – podał „Wprost”.
Przyjaciele i znajomi nie wierzą w tę wersję. Uważają, że ich koleżanka nie mogła popełnić samobójstwa. Feralnego dnia rano opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie znad morza i napisała, że chce tam pojechać. Opublikowała też fotografię szczeniaka i pytała internautów o pomysły na imię dla pupila. Na kilka dni przed śmiercią rozmawiała z przyjaciółmi, dopisywał jej humor, miała nawet umówić się na “nielegalny spacer”. Bliscy wskazują też, że pani Ewa opiekowała się ukochanymi rodzicami i nie mogłaby zrobić im czegoś takiego.
Dziennikarka przymierzała się do pisania książki opartej na zebranych materiałach nt. pedofilii i adopcji dzieci. Dotyczyły one osób wpływowych.