Socjolog prof. Ireneusz Krzemiński we wtorek na antenie TVN 24 pokusił się o komentarz ws. wyborów prezydenckich. W pewnym momencie bardzo mocno dostało się kandydatowi Lewicy Robertowi Biedroniowi? Za co? Za Rafała Trzaskowskiego!
Po lewej stronie barykady polskiej polityki kabaret. Robert Biedroń w ostatnich dniach – mimo, że nie ma szans na II turę – kręci nosem na kandydata Platformy Rafała Trzaskowskiego. Stwierdził bowiem, że go nie poprze. Bynajmniej nie przed I turą rozgrywki o prezydencki fotel.
To właśnie ta postawa poirytowała profesora, który stwierdził, że kandydat Lewicy “wpadł w chorobę umysłową”.
“W TVN24 ‘ekspert’ nazywa Biedronia chorym umysłowo. Powód? Nie poparł kandydata Platformy (tak, tego, z którym właśnie konkuruje w wyborach). Dziennikarz po serii obelg nie protestuje. Po chwili widzowie słyszą od niego, że wyborcy podobnie oceniają Biedronia.Wysokie standardy” – napisał Adrian Zandberg, kolega Biedronia z Lewicy.
Jeżeli myli chłopa z babą – to czy może być normalny?
Lewacy kłócą się między sobą, który z nich ma bardziej nierówno pod sufitem. Radosne.
Dawniej skłonności rzeczonego jednoznacznie uznawane były za chorobę psychiczną.
i gdzieś żem słyszał albo czytał ino nie wiem czy to prawda że prondem to leczyły
Najśmieszniejsze jest to , że gdy słucha się Krzemińskiego, można pomyśleć, że właśnie Krzemiński opętany jest jakimś umysłowym choróbskiem nienawiści do inaczej myślących, aniżeli on- może to choroba lewackiego ogłupienia ?
Jak choroba umysłowa?!-on po prostu myśli główką. Zamiast głową. I tyle.